Pokaż wyniki od 1 do 11 z 11
Praca w OVB!
  1. #1
    Precylowicz Awatar Tomi
    Dołączył
    02.12.2009
    Mieszka w
    Tarnów
    Posty
    1,054
    Wątków
    8
    Siła reputacji
    13

    Exclamation Praca w OVB!

    Nie wiem czy w dobrym dziale pisze, więc proszę o ew. przeniesienie
    Znacie firmę OVB (Doradztwo finansowe itp.)?
    Mam pytanie w związku z tą firmą. Jak ktoś tam pracował/pracuje to jak ocenia tę firmę? Opłaca się pracować czy nie? Jak traktowany jest pracownik? itp....

    Dziękuję za odp
    Uwaga: To jest stary temat
    Ta dyskusja jest starsza niż 90 dni. Informacje w niej zawarte mogą już nie być aktualne
    Piszę poprawnie po Polsku (staram się)


  2. #2
    Użytkownik
    Dołączył
    09.03.2010
    Posty
    66
    Wątków
    15
    Siła reputacji
    5

    Domyślnie Odp: Praca w OVB!

    Opłaca się jeżeli będziesz pracował długo, pracownika normalnie się traktuje ale powiem Ci tyle że jeżeli chcesz mieć dużo pieniędzy to musisz umawiać się na mnóstwo spotkań i kilka z nich musisz zakończyć podpisaniem umowy, zbierać dużo poleconych i do każdego z nich dzwonić , innymi słowy ciągle tylko pogoń za nowymi klientami i spotkania z których może nic nie wyjść . Pracowałem tam i nie polecam ani tej firmy ani polfinance ani też Aviva, bo każdej z tych firm pieniądze dostaniesz jeżeli będziesz bardzo aktywny i jeżeli masz rodzinę to nie będziesz miał dla niej czasu .
    Linki które umieszczam na forum nie są moim uploadem


  3. #3
    Precylowicz
    Założyciel Tematu
    Awatar Tomi
    Dołączył
    02.12.2009
    Mieszka w
    Tarnów
    Posty
    1,054
    Wątków
    8
    Siła reputacji
    13

    Domyślnie Odp: Praca w OVB!

    Dzięki wielkie o to mi chodziło. Byłem na spotkaniu informacyjnym i faktycznie zarobić można nawet sporo;D Ale kosztem czasu poświęconego dla rodziny. Rodziny jeszcze nie mam... ale czas poświęcony zarabianiu ograbi mnie z czasu który mógłbym wykorzystać na poznanie kogoś;D hehe więc chyba "Panom podziękuję"
    Piszę poprawnie po Polsku (staram się)


  4. #4
    Świeżak
    Dołączył
    28.05.2010
    Posty
    4
    Wątków
    0
    Siła reputacji
    5

    Domyślnie Odp: Praca w OVB!

    Jest i druga strona medalu. Siedziałem tam prawie 2 lata i o mało nie zeświorwałem goniąc za klientami/pieniędzmi. Jeśli jesteś tzw eRem to jeszcze masz luz, bo masz małe koszty, ale jeśli namówią Cie na otwarcie działalności i bycie kierownikiem to zaczyna się jazda.. Kierownik ma zawsze dużo kosztów i musi ciągle szukać pracowników, jednak nigdy nie stworzysz zespołu - nie daj sobie tego wmówić, bo to niemożliwe. Tam jest ciągła rotacja ludzi, tego nie zmienisz. Ciemna strona pracy to taka, że oni wcale nie są specami od finansów, gościu który jest nad Toba i "pomaga Ci stawiać pierwsze kroki" najcześciej źle doradza a Ty sie tego uczysz. Ja załatwiłem tak klienta, przez to że mój kierownik był nieudolnym doradcą (pracowął juz 5 lat tam). Nie czytaja zasad umów, a jak je rozumieją to ukrywają byle tylko zarobić kase i tzw JP jednostki pracy, bo za to maja nagrody.
    To co jest w tym chyba najgorsze to rozwiązanie umowy przez klienta. Klient musi płacić tą umowe przez minimum 2 lata. Jeśli zerwie umowe Ty dostajesz tzw "sztorno" czyli robi Ci się konto na minus. Jeśli masz zamrożone przez firme pieniądze (bo tak zawsze robią z częścią Twojego wynagrodzenia) to spoko, bo Ci sie będzie konto wyrównywało, jednak jesli nie to albo będziesz to musiał zapłacić, albo odrobić - i tu się zaczyna błędne koło. Większość dyrektorów i tych nieco niżej, na tej zasadzie działa, a raczej siedzi po uszy w tym, pracują po prostu na swoje długi. Nie dajcie sie zwieść temu, że oni mają mnóstwo kasy, drogie samochody itp. Prawda jest taka, że 99% z nich ma auta w kredycie lub leasingu. Wszystko jest na pokaz, szyte grubymi nićmi. Jedyna dobra strona tej pracy, to robienie OFE, gdzie dostajesz od razu całą kase na konto i nie masz żadnej odpowiedzialności, a każde OFE możesz zmieniać co 2 lata więc jest co robić. Głównie zarabia się tam na umowach zyciowych czyli funduszach inwestycyjnych. Do innych rzeczy ta firma nie jest stworzona, bo załatwianie klientowi np ubezpiecznia to droga przez mękę, nie da sie, bo oni z tego mają grosze.
    Długo by tu pisać o tym. Myślę, że wiekszość tego typu firm działa na tej zasadzie. Ogólnie pracują tam oszuści, starzy wyjadacze co patrzą tylko na swój portwel. Temat rzeka. Jesli macie jakies pytania na temat tej branży to chętnie Wam pomogę i odpowiem na pytania. Wszystko co mówie to moje doświadczenie w pracy tam. Z niczym nie kłamię i niczego nie wyolbrzymiam, tylko suche fakty.
    Pozdrawiam

  5. #5
    Precylowicz
    Założyciel Tematu
    Awatar Tomi
    Dołączył
    02.12.2009
    Mieszka w
    Tarnów
    Posty
    1,054
    Wątków
    8
    Siła reputacji
    13

    Domyślnie Odp: Praca w OVB!

    Pred44 dobrze mówisz.... po tym spotkaniu info... przemyślałem trochę i stwierdziłem ze praca tam to taka pogoń na pieniądzem;/
    Piszę poprawnie po Polsku (staram się)


  6. #6
    Świeżak
    Dołączył
    06.10.2009
    Posty
    1
    Wątków
    0
    Siła reputacji
    6

    Domyślnie Odp: Praca w OVB!

    Pracowałam tam i macie racje z wszystkim A po drugie mi nie powiedzieli najważniejszej informacji, że kiedy klient zrezygnuje z dalszego płacenia składek osoba która podpisała umowę ( w tym przypadku ja) zwraca swoją PROWIZJĘ!! Fajnie ??? Oszuści i jeszcze raz oszuści !

  7. #7
    Świeżak
    Dołączył
    28.05.2010
    Posty
    4
    Wątków
    0
    Siła reputacji
    5

    Domyślnie Odp: Praca w OVB!

    Tak niestety jest kicia24zag. Mnie nawet w pewnym sensie przełożeni namawiali do podpisywania umów gdzie ja wiedziałem, że klienta nie stać, lub nie da rady płacić co miesiąc, ale dyrektor z kierownikiem nalegali, bo JP sie liczyły. Oni wg tych jednostek byli zawsze rozliczani. Przykładowo jeśli klient podpisał umowe życiową na 200zł miesięcznie to Ty miałeś za to 108 JP. A np plan Twój na miesiąc zakładał 500JP czyli jakieś 4 - 5 umów miesięcznie. Co było raczej rzadkością. Na początku i w środku kariery jakoś to idzie, bo poruszasz sie w bliskim gronie znajomych i rodziny, oni Ci ufają więc to idzie, ale potem już jest coraz gorzej, aż w końcu toniesz bo zjadają Cie koszty. I albo wybierasz koniec roboty albo brniesz w to do końca. To jest praca jedynie żeby dorobić, bo ja raz miałem nawet prowizji miesięczniej ponad 7500zł, ale cóż jak sie później okazało, że klient został pokrzywdzony, a na mnie patrzył jak na oszusta - tak mi doradził mój kierownik. Kasy nie musiałem oddawać, bo gościu nie zerwał umowy, ale stracił w ciągu 2 lat około 30tys zł wpłaconych regularnie co miesiąc.
    Jeśli jesteście R1 czyli na samym dole to jeśli macie kierownika to on dostaje tą samą wypłate co wy. Im jesteście wyżej tym on dostaje mniej, ale znowu ma jakąś tam prowizje z twoich ludzi czyli dalej sie mu to opłaca. Oczywiście wszyscy nad Twoim kierasem też dostają za całą swoją strukture czyli grube bańki, ale jeśli nawali jakaś umowa to oddać musi każdy. Były i to nie raz przekręty, że eRy robiły fikcyjne umowy. Np klient podpisał wniosek i dał 200zł a eR leciał na poczte podrabiał podpis i wpłacał za klienta np 500zł na drugą umowe. Potem to trwa niż umowe sie zaksięguje i po 2 miesiącach koleś dostaje sporo więcej kasy. Robi takich umów np z 15 w ciągu 2 miechów, dostaje nagrode pracownika miesiąca (np skuter, wycieczke, czy premie), a po 3 miechach ulatnia się z kasą i znika za granicą. Było takich przypadków sporo i wtedy mój dyrektor dostał ponad 100tys zł do zapłaty w swojej strukturze, więc jak już mówiłem błedne koło bo musiał to odrobić. A co jest najlepsze? Że sami przełożeni uczą takich zachowań i oszustw! To jest jakaś paranoja. Historii na ten temat jest kupe, naprawde.
    Umowy jakotakie są uczciwe pod warunkiem, że przdstawi się ukryte koszty i nie będzie sie bajek pleść, bo zazwyczaj one dają zyski po około 10 latach a nie za rok czy tam 2. Koszty to głównie wynagrodzenie dla pracowników OVB, a drobne to za utrzymanie konta. Także jeśli ktoś wam będzie kiedyś truł głowe o FI czyli fundusze inwestycyjne to lepiej kupcie sobie ziemie albo dajcie pieniądze na dobrą lokate. Macie spokojne sumienie i sporo zaoszczędzonych nerwów. Ale zabezpieczcie sie jakoś trzecim filarem bo na emeryture naprawdę nie ma co liczyć.

  8. #8
    Precylowiczka Awatar kaska87
    Dołączył
    17.03.2008
    Mieszka w
    Szczerców-Piotrków-Łódź
    Posty
    567
    Wątków
    7
    Siła reputacji
    16

    Domyślnie Odp: Praca w OVB!

    Niezły wałek. Niedawno namawiali mnie na zostanie konsultantem ACNu. 1100 zł na początek wpłacasz i mozesz dla nich pracować, oczywiscie taka sama piramida finansowa. Najlepsze że połowa spotkania to bylo wyciągnięcie kontaktów od nas. Fajnie bo dziewczyny zapisały po 3-4 kontakty na ichniej karteczce i później dzwonili do bogu ducha winnych ludzi po to, żeby zaprosić ich na "spotkanie". Ogólnie nie spodobała mi się metoda zapraszania "Dzień dobry tu Szymon X mam dla pana/pani propozycje zarobienia sporych pieniędzy..." no tylko osoba zła ze przerwano jej Zajęcie zapyta o szczegóły, mi przerwali. Złą na nich stwierdziłam że nie podam, żadnych kontaktów, tak na świezo nawet nie pomyślałam, ze to karalne;/ Dopiero w domu przemyślałam wszystko i okazało się ze to zwykli oszuści.
    szukam, poszukuję...

  9. #9
    Świeżak
    Dołączył
    28.05.2010
    Posty
    4
    Wątków
    0
    Siła reputacji
    5

    Domyślnie Odp: Praca w OVB!

    Odnośnie Twojej wypowiedzi kaska87. Nasunęłaś mi kolejna 2 tematy, które z chęcią opisze jeśli chcecie Jeden to sprawa szkoleń a drugi to sprawa kontaktów.
    Szkolenia polegają w 90% na tym jak rozmawiać z klientem. Tzw akademie trwały 2 dni gdzie w oba dni zakuwaliśmy rozmowe z klientem - odpowiedzi na trudne pytania klientów jak i te łatwe. W zasadzie na wszystko można odpowiedzieć jak się jest dobrym, a ja byłem nie ukrywam. Minus takich szkoleń polegał na:
    a) samych szkoloncych - czasem sie ich zaginało, bo to nie był nikt inny jak tylko starzy pracownicy
    b) nie było mowy prawie w ogóle o zasadach umów. Jedynie to opisywało sie z grubsza o co kaman ale w przełożeniu takim żeby to klient kupił. Ogólnie trzabyło to przedstawić w różowych kolorach.
    Dobrym aspektem były wieczory gdzie zawsze się bawilismy i troche popijali Przez to jak pokazywano nam jak się "szlachta bawi" wielu ludzi wybierało tę drogę bo byliśmy zaczarowani światem "wielkich pieniędzy". Najczęściej dyrektor stawiał pare beczek piwa a my piliśmy. Wszystko było organizowane zazwyczaj w najmniej 4* hotelach. Dyrektor ponoć wszystko wynajmował i opłacał, bo i tak się to mu zwracało z naszych umów.
    Na tych szkoleniach było również tzw "wyciąganie kontaktów". Czyli chwyty jakie można zastosować na kliencie aby dał pare nr telefonów, bo to była twoja przyszła praca. Jak nie miałeś namiarów to nie miałeś pracy a co za tym idzie pieniędzy. Zasada była taka np:
    10 namiarów ----> z tego 5 umówionych spotkań ---> z tego 2 umowy spisane. Czyli trzabylo sie troche najeździć po ludziach.
    Następnie były rozmowy telefoniczne, których nikt ci z przełozonych nie pokazał jak to robić bo nikomu to nie wychodziło, nawet dyrektorowi, gdyż nie ma na to złotego środka. Wszystko było opisane w teorii na każdym mniejszym szkoleniu czyli "a co by było jak klient powie tak". Potem dzwonilismy przy przełozonych do ludzi, żeby oni widzieli jak to robimy. Teraz jak dzwoni do mnie jakiś telemarketer to wiem przez co przechodzi i że jest to dla niego wielki stres, bo mimo wszystko jest to straszna robota i bardzo zniechęcająca jak coś nie wyjdzie. Mam szacunek poniekąd do tych ludzi, bo też musza zarobić na życie, dlatego nie klnę im przez słuchawkę tylko kulturalnie odmawiam. Zresztą wiem jak z nimi rozmawiać i jakie chwyty stosują, teraz to jestem cwaniak
    Pamiętajcie, jeśli gdzieś trzeba wpłacić z góry jakies pieniądze i macie do tego obiecaną wizję bogactwa to nie oszukujcie się, nikt wam nie da złotych gór za nic. Świat to jedna wielka ściema, jak sam nie zapracujesz to nikt ci nie da niewiadomo czego. Tak samo z tymi puzlami na naszym forum, szok! Jak coś brzmi cudownie i zbyt łatwo tzn że jest to ściema. Niestety, działamy pod wpływem impulsu i to nas często gubi..
    Odnośnie firmy to nie nazwał by tego co sprzedają oszustwem, bo te umowy mają sens i wszystko jest czarno na białym co podpisujesz, ale sposób w jaki to opychają ludziom jest oszustwem. Gadka szmatka, dobra sciema, wizja gór pieniędzy za pare lat miesza ludziom w głowach. Jednak pamiętajcie, jeśli podpisaliście umowe to macie na wycofanie jej miesiąc. Piszcie wtedy bezpośrednio do TU w którym jest ta umowa, że np wyjeżdżacie czy cośtam sie stało i zwrócą wam pierwszą składke. Robienie tego przez OVB trwa wieki a poza tym żaden pracownik nie chce stracić umowy wiec bedzie was chciał przekabacić na swoją stronę.
    Ostatnio edytowane przez Pred44 ; 29.06.2010 o 20:20

  10. #10
    Precylowiczka Awatar kaska87
    Dołączył
    17.03.2008
    Mieszka w
    Szczerców-Piotrków-Łódź
    Posty
    567
    Wątków
    7
    Siła reputacji
    16

    Domyślnie Odp: Praca w OVB!

    Ja jednak powiedziałabym, że w przypadku ACNu to oszustwo. 1) oferujesz usługi telefoniczne na łaczu internetowym czyli zwykły voip w cenie sporo wyższej niż plan standardowy TP czy netii. 2) Namawiasz kupującego do zakupienia cudownego videofonu za cene coś ok 650 zł z przesyłką. Żeby było śmiesznie ściemniasz, że to jedyny model na rynku. A g*** prawda ASUS w swojej ofercie ma znacznie bardziej wypasione videofony za ok 400 zł.
    Jak to inaczej nazwać?
    szukam, poszukuję...

  11. #11
    Świeżak
    Dołączył
    28.05.2010
    Posty
    4
    Wątków
    0
    Siła reputacji
    5

    Domyślnie Odp: Praca w OVB!

    Cytat Zamieszczone przez kaska87 Zobacz posta
    Ja jednak powiedziałabym, że w przypadku ACNu to oszustwo. 1) oferujesz usługi telefoniczne na łaczu internetowym czyli zwykły voip w cenie sporo wyższej niż plan standardowy TP czy netii. 2) Namawiasz kupującego do zakupienia cudownego videofonu za cene coś ok 650 zł z przesyłką. Żeby było śmiesznie ściemniasz, że to jedyny model na rynku. A g*** prawda ASUS w swojej ofercie ma znacznie bardziej wypasione videofony za ok 400 zł.
    Jak to inaczej nazwać?
    Pewnie, że to oszustwo albo przynajmniej naciąganie prawa, ale to chyba troche inna branża

  1. Ranking tematów

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •