Pokaż wyniki od 1 do 1 z 1
Jestem Bogiem/Limitless
  1. #1
    Użytkownik Awatar bogkar7010
    Dołączył
    23.11.2010
    Mieszka w
    Białystok
    Posty
    62
    Wątków
    50
    Siła reputacji
    4

    Domyślnie Jestem Bogiem/Limitless

    Nie-Boski thriller

    Wybierając się do kina na „Jestem Bogiem” Neila Burgera liczyłem po cichu na film dorównujący klasą znakomitemu „Iluzjoniście” tego reżysera (z doskonałą rolą Edwarda Nortona). Filmowa rzeczywistość szybko rozwiała moje złudzenia; granica między sprawnym rzemiosłem a dziełem sztuki tym razem nie została przekroczona – zabrakło pogłębienia postaci, pracy nad nieco subtelniejszym powiązaniem obrazu, dźwięku i nastroju, zabrakło wreszcie (przynajmniej przez większość filmu) „drugiego dna”, wieloznaczności, pola do przemyśleń i interpretacji.

    Czego natomiast nie zabrakło? Z pewnością interesującej fabuły, solidnego aktorstwa, dynamicznego (chwilami aż za bardzo) montażu. Uznanie należy się grającemu główną rolę Bradleyowi Cooperowi, który jak na kogoś, kto zdobywał aktorską pozycję w „Kacu Las Vegas” spisuje się nadspodziewanie dobrze. Ma zresztą ku temu sporo możliwości, gdyż jego postać, pisarz-nieudacznik Eddie Morra, przechodzi metamorfozę pod wpływem cudownej substancji (uaktywniającej 100% potencjału mózgu). Radykalne zmiany dotyczą wyglądu i zachowania bohatera, który z zaniedbanej łajzy przeistacza się w reprezentacyjnego menedżera jak z okładki „Forbesa”.

    Inni aktorzy mają dużo mniej do zagrania. Szkoda mi zwłaszcza niewykorzystanego potencjału Abbie Cornish (która to już Australijka w Holywood?). W znakomitym „Candy” u boku Heatha Ledgera pokazała na co ją stać, tutaj jest tylko piękna i rozsądna. Innym atutem filmu mógł być udział Roberta de Niro, który jednak – nie tylko moim zdaniem - wypadł dość blado. Prawdopodobnie dobijając do 70 niegdysiejszy „Wściekły byk” postanowił dorobić do emerytury „lajtowymi” rolami drugoplanowymi - stąd zapewne aż 7 filmów z jego udziałem zapowiedzianych na 2012 rok.

    W filmie najlepsze są sceny, gdy bohater prezentuje swoją superinteligencję w działaniu: uwodzi kobiety, bije łobuzów, wzbudza podziw słuchaczy. Z tych występów z IQ w roli głównej najbardziej przypadło mi do gustu okiełznanie agresywnej Azjatki – żony właściciela kamienicy. To aktorski majstersztyk, a cała sekwencja mogłaby z powodzeniem funkcjonować jako samodzielny film krótkometrażowy. Jednak równie ciekawie jest wówczas, gdy wspomaganie zanika, a bohater musi jakoś sprostać rozbuchanym oczekiwaniom otoczenia. Przestaje być Bogiem, na powrót staje się niedowarzonym człowiekiem. Wątki te stanowią jednak tylko margines fabuły, a szkoda.

    Pojawiły się natomiast wątki, których sens jest co najmniej dyskusyjny. Mam na myśli przede wszystkim rosyjskiego gangstera, prześladującego głównego bohatera.; to postać raczej z komedii kryminalnej niż thrillera z ambicjami. Zupełnie jakby reżyser nie wierzył, że główny motyw w pełni zadowoli widza, zafundował więc na deser przysłowiową „małpę z brzytwą”. Mafioso również zagustował w cudownym specyfiku, jednak poza ekskluzywnymi garniturami i bogatszym słownictwem nie widzimy jakichś interesujących zmian w jego zachowaniu. Finał jest zdominowany przez rosyjskojęzycznych bohaterów, na szczęście nie do samego końca.

    Przed napisami końcowymi spodziewałem się moralizującego zakończenia, pokazującego upadek śmiałka frunącego na narkotycznych skrzydłach. Na taki wariant wskazywał m.in. fakt, że reżyser nie skłonił nas do jakiejś szczególnej sympatii wobec głównego bohatera. Poświęcenie tej postaci na ołtarzu pouczającego morału byłoby więc całkiem logiczne i hollywoodzkie. Nie zdradzając zakończenia powiem tylko, że reżyserowi udało się na koniec to, co nie bardzo wychodziło przez cały film. A zatem – zaskoczenie, niejednoznaczność, przewrotność. I aktorski błysk (w końcu) Roberta De Niro. A że „koniec wieńczy dzieło” - również filmowe - mimo wszystko uważam „Jestem Bogiem” za film wart obejrzenia, byle bez zbyt wielkich oczekiwań.

    Zapraszam na stronę:
    Kod:
    rekomendacje.npx.pl
    Skopiuj link i wklej, gdyż Precyl nie pozwala na zamieszczanie "normalnych" linków.
    Uwaga: To jest stary temat
    Ta dyskusja jest starsza niż 90 dni. Informacje w niej zawarte mogą już nie być aktualne
    Ostatnio edytowane przez bogkar7010 ; 17.04.2011 o 20:21

  1. Ranking tematów

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •