Recenzja gry "Battlefield 2"

Gdy patrzy się na pudełko gry i widzi się na nim znaczek EA, można być pewnym, że gra będzie trzymała wysoki poziom, można się też spodziewać jakiego rzędu będzie cena. Płacimy jednak za to, co dostajemy. Nie inaczej jest w przypadku trzeciej już części cyklu Battlefield, dla zmylenia opatrzonej numerkiem 2. Stworzony przez szwedzkie studio DICE Battlefield wrócił większy, lepszy i bardziej zaawansowany, w stosunku do poprzednich części zawiera też wiele innowacji.

Big Red 2

Gra stanowi trzecią już część serii (po Battlefield 1942 i Battlefield Vietnam), jednak została zatytułowana jako część druga… Zabieg nie jest przypadkowy. Ma jeszcze bardziej uwidocznić, to, że gra jest zupełnie inna od poprzedniczek. Eksponowana na pudełkach duża czerwona dwójka przywodzi na myśl nazwę jednej z amerykańskich dywizji, ale to już raczej zbieg okoliczności.

Różnice zaczynają się już w warstwie „fabularnej”, a raczej w tle wydarzeń na którym osadzona jest rozgrywka. Dwa pierwsze Battlefieldy nawiązywały do wojen, które miały miejsce w historii (odpowiednio II Wojna Światowa i Wojna w Wietnamie), natomiast część 2 przedstawia już konflikt fikcyjny. W wersji podstawowej możemy zagrać jedną z trzech stron: Stanami Zjednoczonymi reprezentowanymi przez USMC (United States Marines Corps), MEC (Middle Eastern Coaliton), oraz ChRL i jej Armią Ludowo-Wyzwoleńczą. Przyczyny konfliktu nie są znane i nie muszą, bo nie chodzi tu o ciekawie opowiedzianą historię, tylko ciekawą rozgrywkę.

Requesting reinforcements, over

System klas nie zmienił się zbytnio od czasu części pierwszej. Zmienił się natomiast zakres możliwości poszczególnych postaci. W grze możemy odgrywać 7 ról: szturmowca (wyposażonego w granatnik i granaty dymne- jego zadaniem jest jedynie eliminacja wrogów), snajpera (człowiek-krzak dostaje również miny przeciwpiechotne), medyka (składanie towarzyszy oraz „wskrzeszanie” ich defibrylatorem), grenadiera (niszczenie czołgów), żołnierza wsparcia (zaopatrywanie w amunicję), mechanika (naprawa pojazdów, radarów i innego sprzętu) oraz komandosa (działania na tyłach wroga). Sposób gry każdą z tych profesji bardzo się różni, różnią się też ich „parametry” np. snajper i komandos w ogóle nie mają kevlarów, ale za to mogą dłużej biec. Na szczególną uwagę zasługuje medyk oraz wspomniany żołnierz oddziałów specjalnych. Ten pierwszy otrzymał możliwość „ożywiania” martwych kolegów. System wygląda podobnie jak w Enemy Territory, gdy ktoś zginie i czeka na spawn sanitariusz może go uleczyć, za co sam dostaje punkty, a „trup” nie ma wliczonej śmierci do statystyk (no i oczywiście nie musi biec na miejsce walki ze spawnpointu). Komandos (w wersji oryginalnej zwany Spec Ops) został wyposażony w ładunki wybuchowe, którymi może wysadzać sprzęt przeciwnika, przez co uniemożliwia komendantowi korzystanie ze specjalnego wsparcia. Ładunki może tez wykorzystać do niszczenia wrogich pojazdów (musi wtedy jednak podbiec bliżej i przyczepić je do pancerza), zastawiania pułapek oraz wysadzania mostów, skutecznie utrudniając atak czołgom i innym pojazdom opancerzonym.


Co to za żołnierz, co spada z drabiny...

2 vote(s) for mutiny against Gambit, 20 vote(s) are needed

Największą innowacją, jeśli chodzi o system klas jest możliwość gry jako komendant. Nie stanowi on oddzielnej profesji i może nim zostać każdy (np. snajper-komendant, medyk-komendant). Gracz pełniący tę funkcję nie ma możliwości dołączenia do żadnego ze składów otrzymuje natomiast dostęp do specjalnych umiejętności. Za pomocą panelu komendanta może wzywać wsparcie artyleryjskie, zrzut zaopatrzenia i pojazdów, może również wysyłać UAV (bezzałogowy samolot, pokazujący na radarach wszystkich członków drużyny pozycje wroga) lub zażądać skanu satelitarnego (pokazuje on pozycje wrogów na całej mapie, ale mniej dokładnie i przez krótszy czas niż UAV). Wszystkie te opcje, dzięki panelowi komendanta, obsługuje się bardzo łatwo. Są one jednak uzależnione od stanu budynków. Jeżeli któryś z nich zostanie zniszczony przez wrogiego komandosa, komendant nie będzie mógł korzystać z przypisanej do niego opcji tak długo, aż mechanik ich nie naprawi.

Komendant otrzymuje też możliwość wydawania rozkazów wszystkim squad-leader’om. Wojsko w Battlefieldzie 2 jest jednak wyjątkowo demokratyczne i jeżeli dowódca się nie spisuje, to członkowie drużyny mogą w każdym momencie przegłosować jego odwołanie i wyłonić nowego komendanta.

You have received a new order from your commander

W grze otrzymaliśmy również możliwość tworzenia drużyn. Każda z nich może liczyć maksymalnie 6 graczy i jest dowodzona przez squad-leadera, który podlega rozkazom komendanta. Drużyny mogą być zarówno otwarte, jak i zamknięte (potrzebne jest zaproszenie), a ich nazwy można dowolnie zmieniać. I tak np. grupa przyjaciół grających w Battlefield’a nie musi już latać po mapie szukając kolegów, bo gdy znajdują się oni w jednej drużynie, to na radarze są zaznaczeni innym kolorem. Każdy członek drużyny może się również respawnować „na dowódcy”- działa to jak mobilny spawnpoint. Tworzenie drużyn wprowadza do gry FFA podstawy taktyki, gracze nie biegają już bez celu, tylko wykonują polecenia swojego dowódcy, ten natomiast ustala je z komendantem.


Kto ci dał prawko? Parkujesz jak moja żona...

Dowódca składu ma możliwość szybkiej komunikacji z komendantem, wysyłanie próśb o wsparcie artyleryjskie, UAV, czy też zrzut zaopatrzenia. Na koniec każdej rundy w statystykach meczu wyłaniany jest najlepszy skład każdej ze stron.

Thanks, I owe you one

Bardzo przyjemną zmianę twórcy zafundowali nam też w kwestii komunikacji. W końcu odeszliśmy od dość popularnego, ale uciążliwego schematu: „F1, F7”, czy też „v 2 9”. Komunikacja została uproszczona przez wprowadzenie „Commo Rose”- rozwijanego menu, w którym mamy kilka podstawowych komend (Atak, Obrona, Potrzebuję medyka). Nawigacja polega na poruszeniu myszką w odpowiednią stronę i „strzeleniu”. „Strzelenie” w odpowiedni komunikat- rozwiązanie wygodne i szybkie, szczególnie, gdy oznaczamy pozycję wrogich jednostek. Commo Rose’ów mamy dwa- jeden podstawowy i jeden do komunikacji z przełożonym i wydawania rozkazów podwładnym. W grze zainstalowano też moduł komunikacji głosowej.

UAV online and transmiting

Mapy obejmują dwa obszary: Bliskiego Wschodu, gdzie siły USMC walczą z MEC oraz obszar Azji, gdzie ChRL odpiera ataki USA. Możemy więc podziwiać zarówno pustynne krajobrazy, jak również zielone wzgórza. Dalej mapy można podzielić na „miejskie” oraz „otwarte”. Tych pierwszych więcej będzie raczej w walkach z siłami MEC, a ich klimat, jest po prostu wspaniały- zacięte walki o każdą ulicę, kryjący się wysoko na dachach snajperzy, żołnierze z wyrzutniami przeciwpancernymi czekający w ukryciu, aż przejedzie koło nich czołg… I ten wszechobecny kurz…

Jeśli chodzi o wielkość, to mapy zostały podzielone na trzy grupy: 16, 32, 64 graczy. Na każdej z nich jest ustalony odpowiedni limit, który uniemożliwia grę, gdy jest za mało osób. Dzięki temu unikamy sytuacji, gdy 3 graczy lata po ogromnej, przewidzianej dla 64 ludzi, mapie.

Hostile jet spotted, over

Przy tak dużych mapach pojazd staje się jednym z Twoich najlepszych przyjaciół. A takich kumpli w Battlefield 2 możemy mieć naprawdę sporo. Zaczynając od łodzi, przechodząc do jeepów na samolotach i helikopterach kończąc. Sprzęt poszczególnych stron konfliktu nie różni się w sposób wyjątkowy, są to raczej drobne zmiany. Czy to dobrze? Zależy kim grałoby się, gdyby u kogoś pojazdy były lepsze.


Słyszałeś...Xzibit odpicuje nam tę furę...

W ciekawy sposób działają połączenia klas i pojazdów. Medyk przebywający w transporterze automatycznie ulecza wszystkich znajdujących się obok niego, a także resztę załogi. Podobnie dzieje się w przypadku mechanika (naprawa pojazdów) i żołnierza wsparcia (który na bieżąco zaopatruje wszystkich w amunicję). Współpraca jest tym bardziej zacieśniona, że punkty za zabicie wroga, dostaje każdy, kto znajduje się w pojeździe.

Zabrakło mi tylko jednej rzeczy, a co (później) umożliwiono chociażby w RedOrchestra. Niestety nadal jeden żołnierz jest w stanie obsłużyć cały czołg- jest on jednocześnie kierowcą, celowniczym i dowódcą. Do czołgu mogą wejść dwie osoby, ale ta druga i tak ma jedynie możliwość strzelania z karabinu zamocowanego na wieżyczce.

W przypadku samolotów i helikopterów, już od pierwszej części serii, problemem była kwestia sterowania. Poruszanie się nimi za pomocą klawiatury nie jest niemożliwe, podobnie jak zabicie za ich pomocą wroga, ale już na pierwszy rzut oka widać, kto używa joysticka, a kto męczy się na klawiaturze. Inną sprawą, którą można by lepiej zrealizować jest ilość pojazdów na mapie- jest ich po prostu za mało, przez co często dochodzi do sytuacji, gdy część sił USMC nie może dotrzeć z lotniskowca w rejon walki, bo wszelkie środki transportu zostały już zabrane.

Congratulations, you have been promoted!

Inną nowością w stosunku do poprzednich części cyklu jest wprowadzenie statystyk dla każdej osoby. Rozszerzają one rywalizację między graczami poza pojedyncze rozgrywki, na całą grę. Ale pokazanie ile kto miał fragów, jakim pojazdem najczęściej jeździł i na jakiej mapie najdłużej grał nie jest jedną funkcją BFHQ (tak nazwano ten system). Awans na kolejne stopnie umożliwia odblokowanie broni. Każda klasa ma jedną broń podstawową i jedną do odblokowania. Stopień jest widoczny cały czas, nawet w grze, dzięki czemu wiadomo, kto jest starym wyjadaczem, a kto „noobem”. Wyższy stopień zwiększa również szanse na przejęcie funkcji komendanta w drużynie. Do tego jeszcze mamy cały zestaw medali i baretek. Miły dodatek można by pomyśleć, ale na pewno wiele osób dzięki niemu spędzi przy Battlefieldzie więcej czasu. W końcu do tej baretki trzeba mieć tylko 15 killi…


Melduję przejęcie zestawu do odbioru telewizji satelitarnej. Mamy kanał Playboya.

You have received points for Flag Capture!

Jak już wspomniałem, Battlefield 2, jak na grę multi pod względem graficznym prezentuje się bardzo dobrze. Woda w końcu wygląda jak woda, a trawa jak trawa. Większość map pod względem wizualnym wygląda po prostu imponująco, zarówno tych „piaszczystych”, gdzie siły USMC prowadzą krucjatę przeciw siłom MEC, jak i tych „zielonych”, gdzie Chińczycy bronią ziemi przodków.

Nie gorzej została zrealizowana oprawa dźwiękowa. Głosy postaci są w wersji oryginalnej, ze słuchu można zrozumieć tylko Amerykanów, a w przypadku okrzyków „komunistów” jedynie się uśmiechnąć, gdy przypominają jakieś polskie słowo. Bardzo dobra jest też według mnie muzyka, którą nazwałbym mieszanką orientalnej muzyki (arabskiej lub chińskiej, w zależności od mapy) z elektroniczną obróbką.

The enemy is in control, work harder soldiers!

W samej grze nie ma wielu wad, te dotyczą raczej samej gry. Mam wrażenie, że wymagania podane na pudełku są trochę naciągane… Oprócz samego działania dochodzi tu jeszcze czas ładowania map, który jest „trochę” długi, ale nie ma się co dziwić, mapy są naprawdę duże, jednak do samego połączenia z serwerem (oprócz wczytania mapy) wymagana jest również „weryfikacja danych użytkownika”, która też trwa z 1-2 minuty. Gra ma również problemy ze stabilnością i lubi wrócić do pulpitu, przez co cały żmudny proces wczytywania trzeba zaczynać od początku.

Jeśli chodzi o wady w grze, to bardzo irytujący jest brak spawn shieldów, czy innych środków, które uniemożliwiają zabicie bezpośrednio po pojawieniu się na mapie (np. pojawienie się w budynkach). Respawn w momencie, gdy wrogi komendant decyduje się na ostrzał artyleryjski spawn-pointu, jest bardzo nieprzyjemny…


Bez obaw, to specjalny dopalacz do czołgów. Zatkajcie uszy...

Control restored, well done

Battlefield 2 to jedna z lepszych, jeśli nie najlepsza z gier mulitplayerowych w jakie miałem przyjemność grać. Powala pod względem wielkości map i ilości stylów gry- od działającego na tyłach wroga komandosa do latających nad polem walki pilotów. Gra jest niesamowicie grywalna, a do tego dostajemy dodatek w postaci bardzo dobrej grafiki i systemu rankingowego. Nie jest pozbawiona wad, ale te nie wpływają zbytnio na samą rozgrywkę. Obecnie jeden z najlepszych shooterów-online. Nic tylko grać, póki noc jeszcze młoda.

Plusy:
+ duże, ciekawe i zróżnicowane mapy
+ BFHQ
+ system składów i dowodzenia
+ grafika i oprawa dźwiękowa
+ wiele typów pojazdów

Minusy:
- czas wczytywania map
- brak spawn-shieldów

Ocena ogólna: 9/10
Battlefield 2
Wydawca polski: Electronic Arts Polska
Wydawca oryginalny: Electronic Arts
Data wydania polskiego: 6/2005
Data wydania oryginału: 6/2005
Tryby gry: Single player, Multi player
Dostępna platforma: PC
System operacyjny: Windows XP
Uwaga: To jest stary temat
Ta dyskusja jest starsza niż 90 dni. Informacje w niej zawarte mogą już nie być aktualne