Pokaż wyniki od 1 do 6 z 6
Atomówki: Atak klonów straszliwego Mojo Jojo
  1. #1
    Ojciec S.
    Gość

    Domyślnie Atomówki: Atak klonów straszliwego Mojo Jojo

    Recenzja gry "Atomówki: Atak klonów straszliwego Mojo Jojo"


    Cukier, słodkości i inne śliczności. Takie składniki zostały wybrane, aby stworzyć idealne dziewczynki. Niestety profesor Atomus, przypadkowo, przez pomyłkę dodał jeszcze jeden składnik. Związek X. I tak oto narodziły się Atomówki. Świadome swej nadprzyrodzonej siły i zdolności, Bójka, Bajka i Brawurka.

    Każdy, kto ma dziecko i kanał Cartoon Network, powinien znać te słowa. W ten sposób rozpoczyna się bajka Atomówki. Opowieść o trzech małych dziewczynkach, obdarzonych super mocami, które mieszkają w miasteczku Townsville. Chodzą tam do przedszkola "Pod Dębami" i starają się być dziećmi. Ale kiedy trzeba (czyli za każdym razem, kiedy dzwoni Burmistrz) lecą walczyć ze złem i występkiem, które atakuje miasto pod różnymi postaciami. A to geniusz zła, małpa Mojo Jojo, a to przywiązany do swej własności Feler Lumpeks, a to banda miejscowych łobuzów Gangreniaków, tajemniczy i zły do szpiku kości On, czy w końcu rozpieszczona do granic Księżniczka, która ma bogatego tatusia i wszystko, czego zapragnie (oprócz jednej rzeczy, której naprawdę pożąda, czyli zostania Atomówką). Zło manifestuje się również pod postacią wielu potworów, które z zapałem godnym lepszej sprawy, obracają Townsville w stertę gruzu (ciekawe, kto to wszystko potem odbudowuje).

    Dzieci uwielbiają Atomówki, nic więc dziwnego, że ich przygody zostały przeniesione na ekran komputerów. Co więcej, zostały przeniesione w bardzo sympatyczny sposób, ponieważ stworzone gry edukacyjne. Dzieci, nie tylko walczą ze złem i występkiem w Townsville, ale również wszechstronnie się rozwijają.

    W sklepach dzięki CD Projektowi pojawiły się do tej pory dwie takie gry: Atomówki: Atak klonów straszliwego Mojo Jojo oraz Atomówki: wielka potyczka z Księżniczką Chytruską. W poniższej recenzji, opiszę obie te gry. Dlaczego tak? Powody są dwa. Po pierwsze, obie gry różnią się jedynie tematyką zadań, jakie należy wykonać, więc spora część obu recenzji, dotycząca oprawy graficzno-dźwiękowej, byłaby identyczna. Po drugie obie gry są obecnie sprzedawane w pakiecie. Więc kupić można albo obie razem, albo żadną.

    No to zaczynamy walkę ze złem i występkiem.

    Niedobra małpa...

    Atomówki: Atak Klonów straszliwego Mojo Jojo, opowiada o niecnym planie genialnego Mojo Jojo. Otóż stwierdził on, że dobrym pomysłem, byłoby gdyby mógł uderzyć na Townsville jednocześnie w wielu miejscach. A jako, że nie może się rozerwać, to się sklonował. A właściwie stworzył armię robotów, które są takie same jak on. Tak samo myślą i tak samo (o zgrozo) się wypowiadają.

    Roboty rozlazły się po całym mieście i sieją terror i zniszczenie. Zadaniem Atomówek jest po pierwsze zmniejszenie ich liczebności, a następnie dotarcie do "tajnej" twierdzy Mojo w obserwatorium i powstrzymanie samego twórcy tych maszyn. Aby tego dokonać, muszą się rozdzielić. Każda z Atomówek, będzie miała do rozwikłania pewne zadania logiczne. Jeśli zrobi to poprawnie, to zniszczy robota i otrzyma specjalny chip, dzięki któremu będą mogły włamać się do najnowszego urządzenia Mojo.

    Zadania w tej grze obejmują matematykę, język polski i namiastkę geografii. Po kolei więc.

    Matematyka na dachu...

    Jednym z celów wrednego małpiszona są anteny satelitarne na dachach domów w Townsville (czyżby nie miał kablówki?). Aby powstrzymać roboty, Bójka musi uzupełniać wyświetlające się równania matematyczne. W każdym równaniu brakuje jakiegoś składnika. Im wyższy stopień zagrożenia, tym bardziej skomplikowane równania i więcej w nich dziur, a także więcej robotów skaczących po dachach. Jednak podstawowa znajomość liczb i działań matematycznych wystarczy, aby sobie z tym poradzić. Dodatkowo, należy tak dobierać anteny, aby zablokować robota, który po nich skacze (robot może skakać tylko po nieaktywnych antenach).

    Językowe wysypisko...

    Bajka ma dużo bardziej niewdzięczne zadanie. Otóż na miejskim wysypisku, klon Mojo, wraz z bandą Gangreniaków robi okrutny bałagan. Bajka, musi pomóc w sprzątaniu. Oczywiście nikt nie każe jej brudzić rąk, od tego jest specjalna śmieciarka. Problem jednak w tym, że działa ona tylko wtedy, kiedy wypisane na jej boku niekompletne słowo, zostanie uzupełnione. Na szczęście oprócz śmieci, źli bałaganiarze wyrzucają również litery alfabetu. Cały ambaras sprowadza się do złapania w locie odpowiedniej litery i wstawieniu jej tam, gdzie jej miejsce. Po uzupełnieniu słowa, maszyna zaczyna sprzątać, a kiedy zapełni swój zbiornik, skompresowana paczka śmieci wraca drogą powietrzną na wysypisko, trafiając po drodze w robota.

    Brawurką po mapie...

    Trzecia z naszych bohaterek musi się wykazać znajomością kierunków i umiejętnością czytania mapy. Robot Mojo Jojo ukrył się gdzieś w Townsville, ale dzięki mapie można go dopaść. Raz go na tej mapie widać, raz nie, ale jeśli go nie widać, to pojawia się wskazówka, dzięki której można wskazać miejsce jego pobytu. Jednak samo zlokalizowanie robota na mapie, to dopiero połowa sukcesu. Trzeba jeszcze zaplanować drogę Brawurki, tak aby mogła dopaść złego blaszaka (nie chodzi tu o starego PC'ta). Drogę planuje się wybierając kierunek i liczbę pól do przebycia. Ot i cała filozofia. Im dalej tym trudniej. Na mapie pojawiają się znaki zakazu, które powodują, że droga staje się bardziej pozawijana, a dziecko musi dokładniej planować trasę przelotu Brawurki.

    Geometryczna trasa...

    Kiedy każda z Atomówek rozłoży już wystarczającą liczbę robotów na części składowe, można wyruszyć do kwatery głównej Mojo. Aby się tam dostać, należy przebyć kanion, w którym systemy obronne Mojo strzelają figurami geometrycznymi. Sprawa prosta. Atomówki lecą do przodu, obrona strzela, a z boku pojawia się figura geometryczna. Figura ta pokazuje, jakich "pocisków" nie trzeba unikać, ponieważ zamiast odbierać energię, przywracają ją. Resztę trzeba omijać, lub zestrzelić. W trakcie tego lotu, dziecko uczy się rozpoznawać figury geometryczne i znajdować te, które są podobne.

    Elokwentna kryjówka...

    Ostatni etap rozgrywki, toczy się w kryjówce Mojo Jojo. Tam dziewczynki muszą zniszczyć osłony umysłowe Mojo. Aby tego dokonać należy przy pomocy specjalnej maszyny dopasować słowa do zdania. Trudność polega na tym, że nie tylko chodzi o kolejność słów, ale również o ich wygląd. W trakcie dopasowywania niekiedy należy przetransformować wyraz, tak, aby na przykład ze słowa "maluchów" powstało "karaluchów". Służą do tego trzy "słowne miksery". Jeden zmienia początek słowa, drugi środek, a trzeci końcówkę. Dziecko musi odgadnąć, jakie słowo powinno powstać na końcu, oraz, które części otrzymanego słowa należy zmienić. Wydaje mi się, że ta mini gra jest najbardziej skomplikowana, ze wszystkich, jakie oferuje ta część gry.

    Kiedy już wszystkie słowa zostaną odgadnięte i zmienione, bariery padają, Atomówki poznają pewne fakty, których Mojo wolałby nigdy nie ujawniać, a sam Mojo...no dobra. Nie powiem więcej. Zagracie, zobaczycie.

    Pieniądze to nie wszystko...

    Druga gra, Atomówki: wielka potyczka z Księżniczką Chytruską, przenosi małych graczy w krainę snów. Zła Księżniczka, podarowała naszym bohaterkom pozytywkę, która uśpiła je i przeniosła w świat koszmarów (podarunek oczywiście anonimowy). Korzystając z faktu, że Atomówki są pogrążone w nienaturalnym śnie, z którego mają się nie przebudzić (przynajmniej nie prędko) Księżniczka chce pokazać Townsville, że ona sama jest najlepszą Atomówką, jaka kiedykolwiek istniała.

    Dziewczynki, aby się przebudzić znowu muszą wykazać się wiedzą i zdolnością logicznego myślenia. Tym razem szlifowane będą takie rzeczy jak język angielski, język polski, matematyka i muzyka. No i oczywiście pamięć i spostrzegawczość.

    Nie drażnić wiewiórek...

    Największym koszmarem Bajki jest to, że ktoś (banda Gangreniaków) drażni się z wiewiórkami i odbiera im jedzenie. Gangreniaki pochowały żołędzie w piniatach zawieszonych na drzewie. Żeby było trudniej, piniaty są trzy, a żołędzie tylko w jednej. Dodatkowo, piniaty są tak powieszone, że wiewiórki nie mogą się do nich dostać. No więc Bajka bierze kij baseballowy w dłonie (służy do grania, nie do....) i leci wiewiórkom na pomoc.

    Zadaniem młodego gracza jest rozbicie odpowiedniej piniaty i wysypanie z niej żołędzi. Oczywiście wybór obiektu do rozbicia jest "ułatwiony". Bajka poznaje angielską nazwę przedmiotu, który musi okładać kijem. Prawda, że proste? Każdy kto zetknął się z najbardziej podstawowymi lekcjami języka angielskiego da sobie radę. A jeżeli z angielskim jest bardzo krucho, to podpowiem, że można znaleźć odpowiednią piniatę metodą prób i błędów. Za walnięcie w nieodpowiedni obiekt nie ma żadnych kar, a jeśli żołędzie nie lecą, to znak, że wybór był zły i torba pukać w coś innego.

    Koszmarna rabatka...

    Koszmar Brawurki to...pielęgnacja ogródka Bajki. Widać dziewczyna nie lubi tak przyziemnych spraw. No, ale chcąc nie chcąc, musi się tym zająć. Do zrobienia ma dwie rzeczy. Po pierwsze musi podzielić ogródek na odpowiednią ilość części, a następnie posadzić konkretne kwiatki, w zadanej liczbie części ogródka. Innymi słowy, zaczyna się zabawa w ułamki.

    Gracz ma podany "wzór" (na przykład w postaci 1 a obok rysunek róży), z którego ma odgadnąć (obliczyć) na ile części podzielić ogródek (mianownik) i w ilu częściach posadzić kwiatki (licznik). Kiedy na podstawie mianownika będzie już wiadomo ile części ma mieć ogródek, trzeba wybrać z zestawu figur, taką, która jest podzielona na odpowiednią ilość kawałków. Na koniec, wystarczy wybrać odpowiednie kwiatki i posadzić w tylu częściach ogródka w ilu "każe" wzór. Na początku jest jeszcze dość prosto, gdyż nawet jeśli pojawia się więcej niż jeden kwiatek, to mianowniki obu ułamków są takie same. Im wyższy poziom niebezpieczeństwa tym trudniej. Pojawiają się różne mianowniki i trzeba zacząć szukać wspólnego mianownika, aby odgadnąć na ile części podzielić klomb, a potem przeliczać liczniki, żeby wiedzieć ile kawałków obsadzić. No i pojawia się też Feler Lumpeks, który niszczy ogród. Na szczęście Brawurka zna na niego sposób (prosto w nochal).

    Karaluchy w książce...

    Bójka najbardziej boi się o książki. Sen, w którym karaluchy próbują przejąć władzę nad Townsville, poprzez pomieszanie słów w jej książkach jest czymś okropnym. Na szczęście Bójka stoi na straży słowa pisanego i układa pieczołowicie słowa w książkach w prawidłowej kolejności.

    Język polski i znajomość szyku zdania będą tu pomocne. Zdania zostały podzielone na poszczególne wyrazy, a te pomieszane przez karaluchy. Młody gracz musi tak przesuwać kawałki kartek, aby ułożyć poprawne zdanie. Zadanie to wymaga koncentracji i dość dużej dozy "myślenia przestrzennego". Problemem, bowiem jest nie tylko odgadnięcie jak ma brzmieć zdanie, ale również przesuwanie kartek po wyznaczonych do tego polach. No i karaluchy, które starają się zburzyć to, co udało się już zrobić. Ale zawsze można je schłodzić mroźnym oddechem.

    Kocia muzyka...

    Za każde wykonane zadanie, Atomówki dostają "przebudzajki" które mogą wykorzystać do unieruchomienia pozytywki. Dużą rolę w tym zadaniu odgrywa słuch i logiczne myślenie. Gracz musi uzupełnić ciąg kolorowych nut na pięciolinii (każda Atomówka ma nutkę innego koloru). Pięciolinia jest podzielona na dwie części. Część pierwsza to wzór, część druga zawiera dziury, które trzeba uzupełnić odpowiednimi nutami, w odpowiednich miejscach. Na początku jest łatwo. Wystarczy powtórzyć dokładnie układ nutek, który widać po lewej stronie. Później zaczynają się utrudnienia. Niektóre nuty po lewej stronie są zakryte znakami zapytania i trzeba na słuch odgadnąć, jaka (lub innymi słowy czyja) to nutka i na której linni ma zostać umiejscowiona. Na szczęście melodyjki, jakie zostały wybrane do tego zadania są tak skonstruowane, że czasem można je uzupełniać nie wsłuchując się w te ukryte nuty.

    Wielkie sprzątanie...

    Kiedy już Atomówki uporają się z pozytywką, muszą wyruszyć w miasto, aby naprawić szkody jakie wyrządziły potwory, oraz przekonać je o konieczności opuszczenia ulic miasta. Każda z dziewcząt posiada moc, pozwalającą na pokonanie konkretnego rodzaju potwora i naprawienie konkretnej szkody. Aby pomyślnie przejść ten etap trzeba po prostu wybierać odpowiednią Atomówkę, do odpowiedniego zadania.

    Drukarka mile widziana....

    W trakcie wykonywania zadań w obu grach, dzieci odblokowują kolorowanki. Są to oczywiście czarno-białe obrazki przedstawiające Atomówki i innych bohaterów kreskówki. Jednak nie można ich kolorować w komputerze, trzeba je najpierw wydrukować. Tak więc posiadanie drukarki w zestawie, wydatnie zwiększa radość płynącą z gry.

    Gra jak kreskówka...

    Udźwiękowienie i oprawa graficzna nie dają powodów do przyczepienia się. Grafika jest dokładnie taka jak w kreskówce, głosy bohaterów też. Dzieciaki przyzwyczajone do głosów dobiegających z telewizora nie będą zawiedzione. W roli Brawurki wystąpiła oczywiście Edyta Jungowska. Wszelkie kwestie mówione, są mówione czysto i nie ma sytuacji, kiedy czegoś się nie zrozumie. Grafika kolorowa i sympatyczna. Wszystkie obiekty, które trzeba złapać/użyć/przestawić są odpowiednio duże i nie ma kłopotów z ich znalezieniem. Sterowanie również klarowne. Mysz i trzy klawisze na klawiaturze. Nic, z czym nie poradziłoby sobie dziecko.

    I tak oto, po raz kolejny...

    ...zło i występek, a także portfele rodziców, musiały ustąpić, przed atomową siłą Atomówek.

    Drodzy rodzice, nie ma, co się zastanawiać. Jeśli Wasze dziecko przejawia zainteresowanie komputerami i grami, to zakup Atomówek (zwłaszcza dla dziewcząt, bo żaden chłopak nie przyzna się przed kolegami, że zagrywa się w Atomówki) jest strzałem w dziesiątkę. Ulubione bohaterki z Cartoon Network, na pewno spowodują, że młody gracz chętnie zasiądzie do gry, a jej edukacyjne walory sprawią, że na pewno nie będzie to czas stracony. Moje dziecię (6 i pół roku) coraz częściej samo rozwiązuje zagadki z Atomówek (do tej pory w niektórych musiałem pomagać), a i w innych grach edukacyjno-logicznych radzi sobie coraz lepiej.

    Do tego warto dodać, że obie gry jak już wcześniej wspomniałem sa sprzedawane w pakiecie, za jedyne 80 złotych. Jeśli chcecie uczyć dzieci przez rozrywkę, to nie ma się co zastanawiać. No dobrze, trochę skłamałem. Jest co się zastanawiać, bo jest jeszcze kilka innych tytułów (także dla chłopców), które spełniają tę samą rolę. Ale o nich napiszę trochę później.

    Plusy:
    + Atomówki
    + grafika
    + dźwięk
    + bawiąc uczy
    + ucząc bawi
    + zadania łatwe do objaśnienia
    + kolorowanki do drukowania

    Minusy:
    - zadania niekiedy za trudne dla sześciolatka
    - więcej nie stwierdzono

    Ocena ogólna: 8/10
    Atomówki: Atak klonów straszliwego Mojo Jojo
    Wydawca polski: CD Projekt
    Data wydania polskiego: 5/2004
    Data wydania oryginału: 1/2004
    Tryb gry: Single player
    Dostępna platforma: PC
    Systemy operacyjne: Windows 98, Windows ME, Windows XP
    Uwaga: To jest stary temat
    Ta dyskusja jest starsza niż 90 dni. Informacje w niej zawarte mogą już nie być aktualne

  2. #2
    Zbanowany
    Dołączył
    26.02.2011
    Posty
    1
    Wątków
    0
    Siła reputacji
    0

    Domyślnie Re: Atomówki: Atak klonów straszliwego Mojo Jojo


  3. #3
    Aktywny Precylowicz Awatar Sebol20
    Dołączył
    14.02.2011
    Mieszka w
    Domu
    Posty
    2,813
    Wątków
    40
    Siła reputacji
    24

    Domyślnie Odp: Atomówki: Atak klonów straszliwego Mojo Jojo

    Ha taka gra to wogóle gra?
    Pomogłem? Próbowałem? Spodobał Ci się mój post? Zgadzasz się ze mną? Wypada dać rep+

    Potrzebna pomoc wal śmiało zawsze spróbuję pomóc między innymi : hardware, software, webmastering, grafika, gry, telefony, konsole i nie tylko.

  4. #4
    Aktywny Precylowicz Awatar Pawełłłł
    Dołączył
    07.11.2010
    Mieszka w
    Wielkim świecie precyl.pl
    Posty
    2,602
    Wątków
    84
    Siła reputacji
    25

    Domyślnie Odp: Atomówki: Atak klonów straszliwego Mojo Jojo

    Cytat Zamieszczone przez Sebol20 Zobacz posta
    Ha taka gra to wogóle gra?
    Autor gry chyba hahaha mojo jojo nie wytrzymam czego to ludzie nie wymyślą "straszliwego!!!" aż mnie ciarki przechodzą
    Jeśli ci pomogę to daj repa.

  5. #5
    Użytkownik
    Dołączył
    01.09.2011
    Posty
    17
    Wątków
    1
    Siła reputacji
    2

    Domyślnie Odp: Atomówki: Atak klonów straszliwego Mojo Jojo

    co to ma być hahahahaha

  6. #6
    Aktywny Precylowicz Awatar Pawełłłł
    Dołączył
    07.11.2010
    Mieszka w
    Wielkim świecie precyl.pl
    Posty
    2,602
    Wątków
    84
    Siła reputacji
    25

    Domyślnie Odp: Atomówki: Atak klonów straszliwego Mojo Jojo

    Cytat Zamieszczone przez marcin12m Zobacz posta
    co to ma być hahahahaha
    A no widzisz teraz takie gry robią
    Jeśli ci pomogę to daj repa.

Podobne wątki

  1. [RS] Nagły Atak Spawacza ft. Peja - Anty (Liroy diss)
    By BOŁOZ in forum Pojedyncze utwory (mp3)
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 22.08.2009, 02:52
  2. [RS] Nagły Atak Spawacza - Akt łaski
    By BOŁOZ in forum Pojedyncze utwory (mp3)
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 22.08.2009, 02:23
  3. [RS] Atomówki: Atak klonów straszliwego Mojo Jojo
    By nightcaster in forum Logiczne (Gry download)
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 12.07.2009, 20:42
  4. Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 19.08.2008, 14:30
  5. [torrent] Best City Wallpaperz --- MoJo JoJo ---
    By Dolce Gabbana in forum Inne torrent
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 19.08.2008, 12:40
  1. Ranking tematów

    1. sciagnij glos gps, 3d sexvilla 2 pl download, dance central rapidshare peb, would i lie to you s05e01 torrent, win 7 battlefield 2 wywala z serwa, szkoła ksężniczek barbi, piła 1 mix, jak podlaczyc dysk z dekodera polsatu, kawa ly o żydach, Tagi dla tego wątku

      Uprawnienia umieszczania postów

      • Nie możesz zakładać nowych tematów
      • Nie możesz pisać wiadomości
      • Nie możesz dodawać załączników
      • Nie możesz edytować swoich postów
      •