Recenzja gry "Auta: Przygody w Chłodnicy Górskiej"


Wszyscy wiedzą, że dzieci są trudnym odbiorcą. Dotyczy to zarówno bajek, teatrzyków książek i oczywiście gier komputerowych. Jednak udział w przedsięwzięciu takiej firmy jak Disney gwarantuje sukces. Czy aby na pewno? Niedawno na ekrany kin wszedł film zrealizowany przez duet Disney – Pixar, w którym głównymi bohaterami są pojazdy, zdrobniale zwane autkami. Na bazie filmu powstały gry komputerowe. Czy są równie dobre? Czy mogą się spodobać dzieciom? Zapraszam do recenzji jednej z takich gier zatytułowanej Auta: Przygody w Chłodnicy Górskiej.

Brm, brm, .. Bip Bip …

Przygotowana przez firmy Disney i Pixar gra już na wstępie cieszy ładną grafiką. Oprawa muzyczna przypomina „duże” gry samochodowe, w których „dorośli” gracze ścigają się na typowo sportowych maszynach ulicami miast, na torach wyścigowych itp. Odgłosy silników, pisk opon, rzężenie resorów, muzyka country itp. Dźwięki, które każdemu dziecku poprawią sposób odbioru wyświetlanego obrazu. Kolorowa grafika, miękkie kształty samochodów i innych pojazdów znane z filmu, na pewno cieszą oko dzieci i … nie pozwolą się im zbyt szybo znudzić. Pełna, jak to teraz modnie jest nazywane, lokalizacja (czyli nic innego jak tłumaczenie gry) pozwala dzieciom skupić się na grze słuchając dialogów autek czy instrukcji lektora. Sterowanie jest wręcz banalne. Możemy zrobić wszystko przy użyciu myszki i jej klawiszy. Proste i skuteczne, w sam raz dla małolatów. W moim odczuciu jest to zrealizowane właśnie tak jak być powinno i jak możemy się spodziewać po produkcji firmowanej przez Disneya. Chciałoby się rzec: ”miodzio”


Eh, sporo pracy nas czeka …

Jedźmy do Kamasza …

Po tym krótkim wstępie jak to wygląda, jak się steruje itd., czas na parę słów o sednie sprawy czyli grze. Gra oferuje nam 2 rodzaje zabawy. Pierwszy rodzaj to dziesięć mini gier, w różnego rodzaju zabawnych historyjkach. Czasem mamy naśladować ruchy Romana uczącego Zygzaka odpowiednich ruchów na zabawę taneczną, czasem znaleźć sposób wyjazdu z zapełnionego parkingu a czasem pokonać tor przeszkód. Gry są proste i zabawne. Każda z mini gier ma pięć poziomów trudności, które musimy przejść aby odblokować nowe pojazdy do drugiego rodzaju zabawy a więc do wyścigu Legend. Jedna porażka powoduje rozpoczynanie małej gry od nowa.


Roman, pokaż jak kręcisz bagażnikiem

Żebyście jednak nie myśleli, że wszystko jest piękne, gry nie są pozbawione wad. Moim zdaniem brakuje w nich losowości. Układane przedmioty, wciskane przyciski etc są zawsze takie same. Po pewnym czasie zna się je na pamięć, w efekcie czego zabawa traci swój urok. Szkoda bo zabawa jest przednia, a z powodu braku tejże losowości staje się bardzo krótka. Co oczywiście nie przeszkadza dzieciom przechodzić tych samych gier po kilka razy. Warto tu dodać, że w każdej grze mierzony jest czas wykonywanego zadania. Rekordy są rejestrowane, choć znów mi tu brakuje identyfikacji grającego. Rejestrowany jest najlepszy wynik, ale czy to mój czy mojego dziecka … to już niestety muszę mieć w głowie.

Pościgajmy się …

Drugim rodzajem zabawy jest Wyścig Legend. Jak sama nazwa wskazuje w wyścigu biorą udział same Legendy, czyli znane postacie z filmu, na którym oparto grę. Wyścig jest wręcz banalny, ścigają się dwa pojazdy, z których jeden prowadzimy my, a drugi komputer. Cała nasza rola sprowadza się do klikania w przycisk myszki, co powoduje zmianę biegu na wyższy. Proste, może nawet trochę za proste. Wyścig po prostej drodze, żadnych zakrętów, żadnego hamowania, wciąż automatyczne przyspieszanie … Dla mnie za proste. Jak na zabawę finałową to zbyt proste. Zwłaszcza, że takim np. Traktorem jadąc na pierwszym biegu jesteśmy wstanie wygrać cały wyścig. No, ale to w końcu Traktor.


Dawaj, traktor, dawaj …

Gra przeznaczona jest dla dzieci powyżej 4 roku życia i … faktycznie, jeśli dziecko jest w stanie utrzymać myszkę i w miarę sprawnie nią władać jest w stanie doskonale się bawić. Gry są tak pomyślane i przygotowane, aby nasze maleństwa mogły rozwijać w sobie odpowiednie umiejętności, kojarzenia, spostrzegawczości, logicznego myślenia etc. Zabawa jest przednia, choć wydaje mi się, że na jak tak krótką grę to jej koszt jest zbyt wysoki. Przyznać jednak trzeba, że gra jest dopracowana w każdym calu. Nie ma bugów, wysypujących grę, dialogi polskie są zrealizowane w sposób wyraźny i zrozumiały. Naprawdę pod kątem wykonania grze nie można nic zarzucić. Oceniam grę na 8 punktów w dziesięciostopniowej skali odejmując jej punkty tylko za cenę i za krótkość rozgrywki. Za cenę ok. 80,00 zł, gra powinna dostarczać zabawy troszkę dłużej.

Plusy:
+ grafika i dźwięk
+ zabawne mini gry
+ poziomy trudności
+ brak przemocy (wbrew pozorom to ważne w grach dla dzieci)

Minusy:
- cena
- za krótka

Ocena ogólna: 8/10
Auta: Przygody w Chłodnicy Górskiej
Wydawca polski: CD Projekt
Wydawca oryginalny: THQ
Data wydania polskiego: 7 lipca 2006
Systemy operacyjne: Windows ME, Windows XP, Windows 2000, Windows 98
Uwaga: To jest stary temat
Ta dyskusja jest starsza niż 90 dni. Informacje w niej zawarte mogą już nie być aktualne