Recenzja gry "Twierdza Deluxe"
Sound of charge into glory ride
Ten thousands side by side
With swords drawn held high
Our whips and armors shine
Hail to thee our infantry
Still brave beyond the grave
All sworn the eternal vow
The time to strike is now
Twierdza nie jest grą nową. Doczekała się już dodatków oraz kontynuacji. Tytuł ten nigdy nie był wielkim hitem, jednak udało mu się zgromadzić grono wiernych fanów, którzy na każdą kolejną odsłonę serii czekali z utęsknieniem.
Twierdza jest kolejną grą, która została wydana w Kolekcji Klasyki i powiem, że tytuł ten jej się należy. Gra jest dla wielu klasyką, co prawda ma też sporo anty-fanów, jednak mimo zarzutów, jakie można jej postawić nie mam wątpliwości, że na miano klasyka zasługuje.
Gone are the days when freedom shone
Now blood and steel meet bone
In the light of the battle's way
The sands of time will shade
How proud our soldiers stand
With mace and chain in hand
Sound of charge into glory ride
Over the top of the vanquished pride
Gra oferuje spory wybór rodzaju zabawy dla gracza. Do wyboru dostajemy kampanie militarną, ekonomiczną oraz sporą ilość misji pojedynczych.
Widać ze główny nacisk twórcy gry położyli na kampanie militarną. Jest ona okraszona fabułą, co prawda niezbyt wymyślna, ale zawsze. Ot miłościwie nam panujący król przebywa poza Brytania, gnębiąc zapewne pogan w jakimś odległym kawałku świata. Niestety pozostawiając swoje królestwo bez opieki nie przewidział ambicji swoich lordów. Tak więc pod nieobecność prawowitego władcy w Brytanii wybucha wojna domowa. Nam jako księciu przyjdzie bronić królestwa przed uzurpatorami o wdzięcznych imionach: Szczur, Wąż, Wieprz i Wilk
Kampania militarna oferuje nam cztery akty (każdy to walka z innym lordem), po pięć do siedmiu misji. W sumie daje nam to dwadzieścia cztery wypełnione walką misje. Każda misja poprzedzona jest ładnie wykonanym filmikiem, który pokazuje nam co dzieje się w obozie wroga.
Wraz z rozwojem fabuły dostajemy pod swoją komendę nowe jednostki i poznajemy nowe techniki obrony (np.: wilcze doły, smoła) i zdobywania (np.: podkopy, trebeusze) Twierdz.
Kampania ekonomiczna polega na rozbudowywaniu naszej Twierdzy by osiągnąć wyznaczony cel misji. Przeważnie jest to zgromadzenie określonych surowców w określonym czasie ale też np. osiągnięcie danej liczby pobłogosławionych czy konsumujących piwo.
Do tego dostajemy jeszcze spory zbiór misji pojedynczych. Misje są podzielone w taki sam sposób jak kampanie. Mamy więc do wyboru misje militarne – zdobywanie lub obrona Twierdzy, oraz misje ekonomiczne: gromadzenie surowców lub „wolne budowanie”.
Jako, że obecne wydanie opatrzone jest słowem „deluxe” w nazwie to misji pojedynczych dostajemy znacznie więcej niż w zwyczajnej wersji gry. Dodatek jaki dostajemy nazywa się „Excalibur Pack” i wprowadza do gry kilka nowych zamków z legendarnym Camelotem na czele.
Jak widać gra zapewnia sporo zabawy dla pojedynczego gracza, bowiem rozegranie kampanii i wszystkich oblężeń zajmie nam dobre kilka dni grania.
To the battle we ride
We crossed a starlit sky
No space no time
We'll catch the wind
Strange losses, men died
We crossed a starlit sky
And still no space or time
We'll catch the wind
Nie da się ukryć, ze Twierdza jest gra starą. Odbija się to zwłaszcza na poziomie graficznym. Pikseloza postaci może drażnić wielu graczy. Lepiej jest, jeśli chodzi o tła i budynki. Ich nie nadgryzł aż tak znak czasu i wciąż wyglądają dość przyzwoicie.
Jednak trzeba oddać sprawiedliwość twórcom. Mimo, że nasze oczy atakowane są pikselami nie sposób nie uśmiechnąć się widząc jak ładnie i dokładnie została wykonana animacja naszych poddanych. Świat, który obserwujemy jest niesamowicie żywy. Nikt tu nie stoi jak słup soli. Twierdze, które budujemy tętnią życiem. Każda postać coś robi. Można prześledzić jak piekarz idzie po mąkę wypieka chleb i odnosi do spichrza, pijak zatacza się, łucznik jak nie ma, co robić leży sobie na trawce. Sprawia to, że godzinami można obserwować bez znudzenia jak rozwija się nasz mały światek.
Widać, że autorzy przykładali znaczenie do szczegółów by w pełni oddać klimat gry. Mamy kursor w kształcie błazna czy mini filmiki dotyczące każdego obiektu, czy wydarzenia, wyświetlające się w okienku mapy. To samo dotyczy ekranów wczytywania i przerywników filmowych.
Sam interface i sposób obsługi gry jest bardzo intuicyjny. Nie trzeba spędzać godziny nad tutorialem by nauczyć się przesuwać jednostki czy wznosić budynki.
Muszę jeszcze wspomnieć o różnego rodzaju smaczkach, jakie występują w grze. Np.: ożenek z piękną damą (która jak idiotka pałęta się po całym terenie i „spotyka z ludem” nawet jak przeciwnik gracuje po okolicy) albo duch nawiedzający święte miejsce. Czy też odzywki wplecione w grę: „może byś coś przegryzł panie, grasz już od dłuższego czasu”. Inne też można znaleźć, powodzenia w szukaniu.
Skoro już wspomniałem o odzywkach to przejdę teraz do sprawy udźwiękowienia Twierdzy.
Muzyka, która nam przygrywa podczas misji nie porywa niczym. Stylizowana jest na średniowieczne granie. Z drugiej strony nie przeszkadza w grze i nie powoduje efektu znużenia i chęci wyłączenia głośników.
Pisałem już, że nasza Twierdza żyje. Ludzie załatwiają swoje sprawy, pracują i odpoczywają. Do tego efektu dokłada się doskonałe udźwiękowienie. To, że ten świat żyje, nie tylko widać, ale też i słychać. Krowy muczą, dzieci gaworzą przy zabawie a stary wiatrak skrzypi przy obracaniu się. Tak wiec, jeśli chodzi o dźwięki w grze to nie mam za bardzo się do czego doczepić.
Jeśli chodzi o polską wersje to jest ona zrobiona poprawnie. Co prawda zwyczajowo już uważam że lektorów do czytania kwestii można było lepiej dobrać, a najlepiej to zostawić oryginalnych i zrobić lokalizacje kinowa. Lekko naciągane jest to warczenie Wilka, chrumkanie Wieprza czy syczenie Węża, z tego wszystkiego kwestie wypowiadane przez Szczura wyszły najlepiej. Tak samo denerwujące są odzywki wygłaszane przez skrybę, ale to chyba również kwestia dobrania lektora, bo ten ma bardzo irytujący głos. Zauważyłem też pewne błędy stylistyczne przy odmianie nazw własnych, jednak nie jestem aż takim purystą językowym by mi to w znaczący sposób przeszkadzało.
Sound of charge into glory ride
Over the top of the anguished pride
By moonlight we ride
Ten thousand side by side
Gra jest jedną z niewielu strategii czasu rzeczywistego, która przenosi nas w realia średniowiecza. Mam na myśli oczywiście „normalne” średniowiecze a nie jakieś pseudo średniowieczne światy tolkienowskie.
Twierdza posiada dość dobrze skonstruowany model ekonomiczny. Tu wszystko jest od siebie zależne. Trzeba wybudować domy dla ludzi, do tego trzeba surowców, do wydobywania surowców trzeba ludzi, ci muszą coś jeść... i tak dalej. Sprawia to, że często musimy szukać złotego środka by zapewnić sobie stały rozwój naszej Twierdzy i zmusza nas do myślenia i twórczego kombinowania. Do tego dochodzi jeszcze zadowolenie mieszkańców, opinia o władcy no i oczywiście obecne chyba w każdym świecie, nawet wirtualnym, podatki.
Podoba mi się dowolność w możliwości budowania naszej Twierdzy. Możemy sobie wybudować zamek z naszych dziecięcych marzeń, a przecież piksele łatwiej się formuje niż piasek na plaży.
Największym minusem gry jest słaba inteligencja komputerowego przeciwnika. Czasem potrafi nas naprawdę zaskoczyć swoją głupotą np.: Bandyci lecą jak debile dookoła zamku (cały czas pod obstrzałem moich łuczników) tylko, dlatego że tylna brama jest otwarta (jeszcze), bo chcą się dostać np. do kamieniołomu, lub żołnierze wroga nie reagujący na ostrzał dopóki cały ich oddział się nie zbierze.
No i jak wspomniałem gra jest już dość stara, więc wielu graczy na nią nie spojrzy odrzucona przestarzała grafiką. Dla mnie to błąd... Twierdze znać się powinno. Choćby tylko po to by wiedzieć jak się rozwinęła idea takich gier jak legendarne Defenders of the Crown, Lords of Realm, czy nawet Settlers. No i oczywiście tak obrona zamków, jak i ich zdobywanie jest po prostu bardzo fajną zabawą.
P.S. Piosenka cytowana w recenzji to oczywiście „Battle Hymn” zespołu Manowar.
P.P.S. Dziękuje KaTi za pomoc w pisaniu tej recenzji.
Plusy:
+ budowanie zamków
+ zdobywanie zamków
+ duża ilość misji
+ dźwięki
+ ekonomia
Minusy:
- przestarzała grafika
- sztuczna inteligencja
- czasem staje się monotonna
Ocena ogólna: 7/10
Twierdza Deluxe
Wydawca polski: Cenega Poland
Wydawca oryginalny: Take2 Interactive
Data wydania polskiego: 19 maja 2006
Tryby gry: Single player, Multi player
Dostępna platforma: PC
Systemy operacyjne: Windows 95, Windows 98
![]()
Uwaga: To jest stary temat
Ta dyskusja jest starsza niż 90 dni. Informacje w niej zawarte mogą już nie być aktualne


LinkBack URL
About LinkBacks


Odpowiedz z cytatem

Znajdziesz nas na: