Recenzja gry "Test Drive Unlimited"
Na temat wcześniejszych odsłon Test Drive moglibyśmy wiele powiedzieć. Pierwsza z gier, należących do cyklu, powstała już w latach 80. i choć zgodnie z możliwościami ówczesnej techniki trudno było zauważyć w niej element, który świadczyłby o obecności realizmu, to jednak zyskała ona dumne miano symulatora i rozpoczęła nowy etap w dziejach gier wyścigowych. Z biegiem lat przybywały kolejne części sławnego Test Drive'a, których do dziś powstało już około siedem; każda różniąca się możliwościami, jakością oprawy technicznej, gorzej lub bardziej dopracowana. Warto przyjrzeć się ostatniej dotychczas powstałej części serii, noszącej podtytuł "Unlimited", która mimo dość nieciekawej grafiki i niedoboru realizmu jest jedną z najlepszych dotąd powstałych gier wyścigowych. Dlaczego? Spieszę z wyjaśnieniami.
Jedną z najważniejszych zalet gry jest swoboda w wykonywaniu zadań. Na samym początku wybieramy jednego z kilku dostępnych miłośników drogich samochodów i przenosimy się na hawajską wyspę, która pozwala nam całkowicie oddać się swojej pasji. Po zakupie pierwszego auta (i posesji) spostrzegamy, że podczas naszej przygody z grą naprawdę nie będziemy się nudzić. Wybieramy jedną z wielu misji, rozsianych po całej wyspie. Warto wspomnieć, że na jej ziemiach kręcono również serial "Zagubieni" (mogliby coś takiego w Polsce zrobić).
Podczas grania możemy używać zarówno mapy elektronicznej, wyświetlanej po wciśnięciu danego przycisku, jak i tej prawdziwej, papierowej, którą dystrybutorzy dorzucili jako dodatek do każdego egzemplarza gry. Za oryginalny pomysł należą się CDProjektowi słowa uznania. Miło jest rozpoczynać jazdę ze świadomością, że cały jej rozkład mamy przedstawiony na papierze, umiejscowionym gdzieś przy biurku.
Elegancka, przejrzysta mapa na kolanach i niewielki ekran GPS, umieszczony u dołu ekranu, na pewno nie pozwolą nam zgubić się podczas pokonywania kolejnych tras wyspy. Mamy tu naprawdę dużo swobody, bo sami wybieramy, kiedy i gdzie zechcemy się ścigać, ograniczając się tylko do przestrzegania w minimalnym stopniu standardowych przepisów drogowych. W przeciwnym wypadku ściągniemy na siebie policję. Gdy wpadniemy w łapy funkcjonariuszy, nie ominie nas scenka z wysiadającą z radiowozu młodą policjantką, podliczającą koszty mandaciku. Na początku musimy zapłacić stosunkowo niską kwotę; wzrost kosztów kary jest wprost proporcjonalny do ilości popełnianych przez nas wykroczeń.
My tu gadu-gadu, a Chińczyków przybywa... Przejdźmy więc do omówienia największej zalety naszego TDU, jaką są rozgrywki sieciowe. W porównaniu z nimi tryb single player wypada dość słabo - głównie ze względu na porównywalną ilość atrakcji, przygotowanych w obu opcjach. W multiplayerze po wyspie jeżdżą setki kierowców, sterowanych przez graczy z całego świata. Na wirtualnej mapie możemy sprawdzić, kto w danej chwili jest na drodze, choć i bez tego czujemy, że podczas gry nie jesteśmy sami. Aby wiedzieć, z kim zadzieramy, wstępujemy do założonego uprzednio przez kogoś klubu samochodowego. Przed odwiedzinami należy nabyć jakieś oryginalne wdzianko (opcji ubioru naszego alter ego jest więcej niż w wypadku aut!), by zrobić dobre wrażenie na obecnych graczach. Gdy już zaszpanujemy wśród tubylców, możemy zacząć zapoznawanie się z samą rozgrywką, która w wypadku multi różni się trochę od trybu pojedynczego. Prócz zwykłych wyścigów, dostępnych także w single'u, tryb wieloosobowy oferuje nam także Wyzwania Indywidualne i Rywalizację. Pierwsza opcja pozwala na tworzenie w edytorze własnych zadań i udostępnianie ich innym graczom. Druga natomiast, choć stylizowana na centralny punkt sieciowej zabawy, nie wydaje się być dość dobrze obmyślona-można w niej bowiem dostrzec kilka poważnych błędów, które bardzo niekorzystnie wpływają na jakość zabawy. Jednym z takowych jest system, pod jaki podchodzi cała rozgrywka. Przez to, że to jeden z graczy zakłada sesję, a inni się do niego dołączają, często gra przerywana jest przez problemy z połączeniem. Najwidoczniej nie przewidziano, że użytkownicy słabych łączy też zechcą zagrać... Gdy wreszcie uda nam się trafić na dobrą kolejkę, po zakończeniu jednego wyścigu jesteśmy automatycznie rozłączani i gubimy sieciowy kontakt z naszym składem, w wyniku czego nie można powtórzyć zabawy z tą samą ekipą. Te niedoskonałości sprawiają, że czasem lepiej zostać przy rozgrywce dla jednego gracza. Zaoszczędzimy wtedy czas, potrzebny na znalezienie odpowiedniej grupy, oraz nerwy, tracone na kolejnym nieudanym połączeniu.
To byłoby na tyle, jeśli chodzi o prawa rządzące samą rozgrywką. Teraz warto powiedzieć trochę o wyglądzie produkcji. A muszę przyznać, że w kwestii oprawy wideo po "rasowej" ścigałce spodziewałam się czegoś więcej. Mijane przez nas krajobrazy zostały maksymalnie uproszczone. Drzewka i inne rośliny wyglądają dość nienaturalnie, nie mówiąc już o bardzo schematycznych budynkach. Czyżby życie na hawajskiej wyspie było tak szare i monotonne, jak odzwierciedla to grafika produkcji? To przecież mija się z wyobrażeniami zmęczonych pracą ludzi, marzących o spędzeniu beztroskiego i bajkowego urlopu na tym archipelagu! Jedynym elementem, ratującym jakość grafiki jest bardzo szczegółowo odwzorowany wygląd samochodów. No cóż, przecież podczas grania i tak nie przywiązujemy większej wagi do mijanego środowiska... A w oczy znacznie bardziej rzuca się prowadzony przez nas wózek.
Pora na krótkie podsumowanie. Recenzowana przeze mnie produkcja jest prawdziwym fenomenem w kwestii grywalności i swobody, jaką czujemy niemal w każdym momencie grania. Za niecałe sto złotych otrzymujemy bardzo dobrą ścigałkę, która sprawdza się zarówno w trybie jedno-, jak i wieloosobowym. Szkoda tylko, że jakość oprawy wizualnej nie jest trochę lepsza... Bo przecież wysokie wymagania sprzętowe do czegoś zobowiązują.
Plusy:
+ ogromna swoboda (jeździmy nawet po krzakach i skałach poza ulicami)
+ dowolność w wyborze zadań
+ rozbudowany tryb multi
+ papierowa mapa
Minusy:
- jakość mijanych krajobrazów
- wysokie wymagania sprzętowe
Ocena ogólna: 9/10
Test Drive Unlimited
Wydawca polski: CD Projekt
Wydawca oryginalny: Atari
Data wydania polskiego: 6 kwietnia 2007
Data wydania oryginału: 6/2006
Oryginalna strona gry: TEST DRIVE UNLIMITED // OFFICIAL WEBSITE
Tryby gry: Single player, Multi player
Dostępna platforma: PC
Systemy operacyjne: Windows XP, Windows 2000, Windows Vista
![]()
Uwaga: To jest stary temat
Ta dyskusja jest starsza niż 90 dni. Informacje w niej zawarte mogą już nie być aktualne


LinkBack URL
About LinkBacks


Odpowiedz z cytatem

Znajdziesz nas na: