Pokaż wyniki od 1 do 4 z 4
Shadowgrounds Survivor
  1. #1
    Ojciec S.
    Gość

    Domyślnie Shadowgrounds Survivor

    Recenzja gry "Shadowgrounds Survivor"

    W roku 2096 kolonia na Ganimedesie padła ofiarą najazdu armii obcych. Jedynie garstka ludzi przetrwała pierwszą falę ich ataku. Przed tymi którzy przeżyli, stoi teraz ciężkie zadanie - muszą stawić czoła obcym i próbować wszystkieg , aby przeżyć...

    Tak w skrócie można przedstawić fabułę Shadowgrounds Survivor – sequela gry akcji wydanej rok temu przez fińską ekipę programistów z Frozenbyte. Ponieważ stosunkowo szybko na rynku pojawiła się obecna, druga część, większość graczy zadaje sobie pytanie - czy jest to kolejna wtórna gra, która nic nie wprowadza do gatunku i która nudzi się tak samo szybko jak inne tego typu produkcje?

    Nic bardziej mylnego! Shadowgrounds Survivor to dynamiczna strzelanina, w której poczynania naszych bohaterów ukazane są w rzucie izometrycznym - najprościej rzecz ujmując, gracz obserwuje akcję z góry. Podobnie jak w części pierwszej, i tu wcielamy się bohaterów przebywających na tej nieszczęsnej planecie w momencie, gdy staje się ona celem ataku kosmicznych najeźdźców. Podczas całej rozgrywki poznamy historię trzech osób – bohaterów naszej gry. Są to: żołnierz Luke, Bruno - zwykły pracownik bazy naprawczej oraz członkini sił specjalnych Isabel. Kolejnych bohaterów poznajemy stopniowo, a od początkowych etapów gry towarzyszy nam Luke „Marine” Giffords – członek wojsk IGTO, których zadaniem jest zapewnianie bezpieczeństwa na planecie. Z całego oddziału przeżył jedynie on, a swoją walkę rozpoczyna wyposażony tylko w latarkę i standardowy pistolet obronny. Przeszukując kolejne napotkane pomieszczenia w łapki szybko wpada nam pierwsza broń. I tu niespodzianka - dopiero co zapoznajemy się z naszym bohaterem, a już pod nasze rozkazy kierowana jest kolejna osoba – pracownik kolonii, o którym początkowo wiemy tylko to, że zajmuje się… dezynsekcją wojskowych pomieszczeń! Bruno „Napalm” Lastmann zawód ma nieciekawy, ale za to umiejętności i oręż (a skąd to przezwisko? ) bardzo ciekawe. Początkowo poza latarką nie mamy nic, z czym moglibyśmy się czuć bezpiecznie, ale w takiej niepewności gramy tylko do czasu. Trzecią i tym samym ostatnią osobą przez nas kierowaną jest Isabel „Sniper” Larose - specjalnie wyszkolona przez siły wojsk IGTO i w dodatku najmłodsza, bo jedynie 28 -letnia snajperka. Jeśli uważacie, że kobieta nie poradzi sobie w walce – jesteście w błędzie. Pod względem ruchów Larą Croft ona napewno nie jest, ale za to wyposażenie ma od niej znacznie lepsze, choć początkowo także i ona zaczyna ze standardowym orężem. Warto podkreślić, że każda postać którą gramy po raz pierwszy, jest nam ciekawie przedstawiana – od imienia po wiek, a na zawodzie kończąc – to powoduje, że gracz bardziej wczuwa się w daną postać. Oczywiście, początkowo bohaterowie nie wiedzą o swoim istnieniu, każdy stara się jedynie wydostać z piekielnych terenów i dotrzeć do Nowej Atlantydy – miejsca, w którym każdy z trójki naszych wojaków szuka ratunku i wsparcia. Stopniowo fabuła zaczyna jednak łączyć ze sobą zadania poszczególnych postaci, dzięki czemu są oni świadomi (i my także), że nie są w tym piekle sami i że może jest jeszcze jakaś nadzieja na przetrwanie…


    Warto zwrócić uwagę na ilość i rodzaj oręża dostępnego w grze. Każda postać ma oddzielny arsenał oraz sposób jego modernizacji, a także odmienny wachlarz umiejętności – tak, tak, nasi bohaterowie mogą awansować na wyższe poziomy doświadczenia, w czym pomoże szybka i skuteczna eksterminacja obcych. Mimo że mamy do dyspozycji w sumie tylko po trzy rodzaje uzbrojenia na osobę, wierzcie mi, że nie jest to mało. Każdą broń, wliczając w to granaty możemy udoskonalić, za sprawą części, które uda nam się zdobyć (żeby nie było za łatwo) po ubiciu co większej grupy wrogów lub po znalezieniu ich w dobrze ukrytych skrzyniach. Dzięki tym częściom możemy na przykład rozbudować świetny karabinek pulsacyjny o obsługę mocniejszych, pokrytych promieniowaniem pocisków, powiększyć pojemność magazynka z 60 do 90 sztuk naboi, czy też domontować wyrzutnik granatów. Jeśli skończy nam się amunicja możemy skorzystać z HP2 Mk II – standardowego pistoletu bez limitu amunicji, który w końcowej fazie może posiadać poza automatycznym namierzaniem celu także paralizator. Nie będę zdradzał jak możemy ulepszyć naszą wyrzutnię rakiet – to trzeba zobaczyć, a następnie wypróbować na obcych. Pozostali bohaterowie także mają się czym pochwalić. Przyjdzie nam korzystać ze strzelby bojowej HX-1, miotacza płomieni P.A.L. oraz – uwaga – Miniguna iZ8 w przypadku Lastmanna oraz Railguna wykorzystującego skupiony impuls energetyczny i karabinu plazmowego w przypadku Isabel. Dla lubiących zabawę z wybuchami oddano do dyspozycji pakiet granatów – odłamkowych, niszczących urządzenia elektryczne, obezwładniających, a nawet trujących. Mimo tego nieraz na polu bitwy zabraknie nam amunicji – wtedy to z pomocą przyjdzie nam opisany wyżej pistolet. Pomimo możliwości rozbudowy służyć nam on będzie głównie do niszczenia skrzyń, beczek oraz słabszych, pojedynczych wrogów niż do wygrania poważniejszej bitwy, dlatego też starajmy się celnie strzelać, rozglądać za skrzyniami i…przydzielać części rozbudowy do innych broni. A co z umiejętnościami naszych podkomendnych? Każdy z nich posiada podobnie jak w przypadku oręża – odmienny zespół cech, opisujących daną postać. Z trójki najlepiej wypada Bruno – ma nie tylko najwięcej punktów życia, ale i najlepsze modyfikacje specjalne. Możemy zwiększyć liczbę maksymalnych punktów zdrowia, dodać umiejętność szybkiego zmieniania magazynków, poprawić trafienia krytyczne, nauczyć się nowych ataków, czy też dodać detektor ruchu. I tu mała uwaga – nie oznacza to, że jedna postać jest lepsza od drugiej – jeśli odpowiednio rozdzielimy nasze punkty uzyskamy taki sam efekt dla każdej z nich. Dla przykładu tylko „Marine” posiada umiejętność bardzo szybkiego zmieniania magazynków, ale za to Isabel i Bruno bez problemów mogą rozbudować szybkostrzelność swoich broni. Takie rozwiązania cieszą i pozwalają nam zadecydować co w danym momencie gry jest do obrony najlepsze. Nic na siłę – jeśli nie chcemy jakiegoś rozszerzenia po prostu go nie instalujemy. W oknie modernizacji oprócz statusu doświadczenia, czasu „ustania” przy życiu mamy także informację odnośnie aktualnego stanu zdrowia oraz ilości posiadanych w plecaku apteczek. Mimo, iż możemy ulepszyć swojego herosa o umiejętność automatycznego wykorzystywania apteczek (gdy poziom jego zdrowia jest niebezpiecznie niski) – nic nie stoi na przeszkodzie aby zamiast tego wejść do menu podczas bitwy i ręcznie jej użyć. Dla naprawdę wymagających przygotowano nie lada niespodziankę – w grze ukryto łącznie 20 sekretów, które jednak dają nam bonusy dopiero po ukończeniu gry. Są one celowo ukryte w najmniej dostępnych miejscach i dostrzec je mogą jedynie najbardziej wprawni i spostrzegawczy gracze. W eksploracji pomaga świetnie opracowana mapa, na której są zaznaczone nasze poczynania – odkrywamy tylko ten teren, na którym stanęła nasza noga. Już samo znajdowanie części i zdobywanie punktów doświadczenia sprawia wiele frajdy, daje satysfakcję z gry i pozwala choć na chwilkę zapomnieć o otaczających nas maszkarach. Rozgrywka czasem jest dość trudna, dlatego proponuję grać na łatwym poziomie trudności. W końcu gra ma sprawiać radość, a nie być powodem dodatkowych nerwów.


    A jak to wszystko wygląda od strony technicznej? No cóż, gierka pod względem graficznym prezentuje się świetnie. Lokacje są urozmaicone – raz walczymy na otwartej powierzchni, by nagle przenieść swoje zmagania do kanałów, a innym razem do ukrytych podziemnych baz. Przyroda (i nie tylko) żyje swoim życiem, drzewa i krzewy poruszają się na wietrze, cienie rewelacyjnie powielają i powiększają wszystkie kształty, do tego zmienne warunki pogodowe – raz suchość powietrza od ognia, innym razem ostra ulewa, a następnie śnieżyca. Rewelacyjny efekt daje latarka, która oświetla tylko kilka metrów, budując atmosferę grozy i niepewności. Każdy nasz strzał efektownie przeszywa skrzynie, beczki i tak samo efektownie drąży ziemię, piach i pancerz obcych. Zarówno nasi bohaterowie jak i reszta postaci prezentują się bardzo dobrze – poruszają się naturalnie, gestykulują a potwory giną rozrywani na strzępy. Całość nie może się obyć bez morza krwi, wypływającego z konających obcych oraz rozerwanych i częściowo pożartych pracowników baz, którym nie udało się uciec na czas. Doskonale sprawdza się także tło dźwiękowe – głosy są umiejętnie dobrane, a ich tonacja zmienia się w zależności od powagi sytuacji. Maszkary są agresywne i przeraźliwie wyją, gdy oberwą od nas kulkę. Ponieważ w grze przyjdzie się nam zmierzyć z kilkoma gatunkami obcych – każdy z nich ma oryginalny i przerażający wygląd oraz oddzielne tło dźwiękowe. Muzyka jest dobrze dobrana – raz spokojna, nagle dynamiczna, zapowiadająca co za chwilę się stanie. Rewelacyjnie wypadają też skutki użytkowania danej broni oraz same ich dźwięki i skuteczność. Beczki z benzyną wylatują w powietrze wyrzucając słup ognia, pociski odbijają się od ścian i przedmiotów, a temu wszystkiemu towarzyszy mnóstwo dymu i hałasu. Niestety, takie efekty wymagają od naszego komputera naprawdę mocnej konfiguracji i nie jest tajemnicą, że cieszyć się nimi mogłem jedynie w początkowych etapach gry – im dalej, tym większa liczba wrogów, a to zmusiło mnie do obniżenia detali i efektów gry wręcz do minimum. Grałem na komputerze wyposażonym w procesor Celeron 2.0 GHz, 512 MB RAM i kartę Radeon 128 MB ale mimo to gra momentami strasznie żabkowała, przez co gra zamiast cieszyć – denerwowała. Uspokajam przy tym, iż mimo obniżenia efektów gra i tak prezentuje się bardzo ładnie. Dobrze też, że problemu nie stanowi ilość niezbędnego miejsca na dysku – w przypadku Shadowgrounds Survivor wymagane jest nieco ponad 1.2 GB. Niestety, wystarczyło mi nieco ponad 5 godzin by ją ukończyć, co jest niewątpliwe największym minusem tej strzelaniny. Dopiero co się rozkręcałem a już moje oczy oglądały napisy końcowe. I gdyby nie mozolne czekanie na wgrywanie poszczególnych etapów i problemy z płynnością – skończył bym ją jeszcze szybciej. To trochę nie fair, ponieważ odbiorcami tej gry będą zwłaszcza wielbiciele gatunku, a to są zwykle wprawieni gracze. Wspomniałem już, że rozgrywka podzielona jest na etapy. Całe wydarzenie opowiedziane jest w dziewięciu epizodach, na które składają się dwa lub trzy etapy. Pomiędzy nimi możemy wysłuchać co mają nam do powiedzenia nasi bohaterowie, tym samym wiemy co będziemy robić w danej misji. Szkoda tylko, że wstawki te nie są animowane, a informacji na temat rozgrywki, ukazujących się w czasie ich trwania - jest za mało. Co jakiś czas oglądamy także przerywniki filmowe, które przedstawiają rozwój sytuacji na planecie. W filmach tych potwory zamiast straszyć – śmieszą, a same filmy są mało ciekawe i również zdecydowanie za krótkie. Dobrze, że zapominamy o tym gdy przechodzimy tak cudowne etapy jak w końcówce gry, gdzie prowadzimy do walki wielkiego stalowego Mecha Cieszy też fakt, że całość gry ustrzegła się poważniejszych błędów i jest wykonana solidnie. Co prawda w kilku miejscach widać pomyłki, wynikające z tłumaczenia rozmów i tekstów – dla przykładu niektóre przedmioty nie posiadają opisu (Localization Missing) - są to jednak drobnostki, nie wpływające na całość rozgrywki. Szukanie innych minusów na siłę jest bezcelowe, bo poza drobnymi niedociągnięciami gra zwyczajnie ich nie ma.


    Podsumowując - Shadowgrounds Survivor to bardzo udana gra akcji. Po raz kolejny stajemy po stronie dobrych, aby wyzwolić siebie i innych z pazurów obcych. Jak kończy się cała przygoda – celowo nie zdradzę. Jeżeli lubicie taki rodzaj rozgrywki, pokonacie problemy związane z płynnością gry i przymkniecie oko na bardzo krótki czas rozgrywki potrzebny do jej ukończenia, gra na pewno zaskoczy was tym czymś, co nie pozwoli odejść od monitora przed jej ukończeniem. Dla szczęśliwców, którzy ukończą właściwą grę, czekają bonusy i tryb przetrwania, w którym na kilku arenach - wybraną postacią staramy się jak najdłużej utrzymać przy życiu. Gdyby tego było mało przygotowano tryb do gry drużynowej, a wtedy cała przygoda rozpoczyna się od początku. Tak było i w moim przypadku. A zatem - karabin w dłoń i do boju, bo ktoś potrzebuje twojej pomocy!

    Plusy:
    + fabuła,
    + klimat,
    + mnogość wyposażenia i uzbrojenia,
    + czasem jest naprawdę gorąco!

    Minusy:
    - za krótka!

    Ocena ogólna: 8/10
    ShadowGrounds Survivor
    Wydawca polski: Techland
    Data wydania polskiego: 18 listopada 2007
    Tryby gry: Single player, Multi player
    Dostępna platforma: PC
    Systemy operacyjne: Windows XP, Windows Vista
    Uwaga: To jest stary temat
    Ta dyskusja jest starsza niż 90 dni. Informacje w niej zawarte mogą już nie być aktualne

  2. #2
    Świeżak
    Dołączył
    19.10.2009
    Posty
    1
    Wątków
    0
    Siła reputacji
    6

    Domyślnie Odp: Shadowgrounds Survivor

    Multi jest tylko na padzie.

  3. #3
    Aktywny Precylowicz Awatar Pawełłłł
    Dołączył
    07.11.2010
    Mieszka w
    Wielkim świecie precyl.pl
    Posty
    2,602
    Wątków
    84
    Siła reputacji
    25

    Domyślnie Odp: Shadowgrounds Survivor

    Su[er gra polecam
    Jeśli ci pomogę to daj repa.

  4. #4
    Aktywny Precylowicz Awatar Sebol20
    Dołączył
    14.02.2011
    Mieszka w
    Domu
    Posty
    2,813
    Wątków
    40
    Siła reputacji
    24

    Domyślnie Odp: Shadowgrounds Survivor

    A tam ja nie lubię takich klikanych shooterów nie polecam
    Pomogłem? Próbowałem? Spodobał Ci się mój post? Zgadzasz się ze mną? Wypada dać rep+

    Potrzebna pomoc wal śmiało zawsze spróbuję pomóc między innymi : hardware, software, webmastering, grafika, gry, telefony, konsole i nie tylko.

Podobne wątki

  1. [RS] Shadowgrounds
    By lukaszw2000 in forum Akcji/Strzelanki
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 18.09.2011, 18:23
  2. [RS] Survivor sezon 16 (2008)
    By Marcin Rooster in forum Śmietnik
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 19.02.2010, 06:15
  3. [RS] Shadowgrounds Survivor (2007)
    By Sidney in forum Akcji/Strzelanki
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 27.08.2009, 18:02
  4. [torrent] Maus: A Survivor's Tale
    By Dolce Gabbana in forum Inne torrent
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 01.09.2008, 16:10
  1. Ranking tematów

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •