Recenzja gry "Syphoon Filter: Logan Shadow" (PSP)

Tajni agenci, super nowoczesne gadżety szpiegowskie, zawiłe intrygi, w których główną rolę odgrywają najpotężniejsze mocarstwa świata, piękne kobiety oraz szybkie samochody. Te elementy cieszą się od dawien dawna bardzo dużym zainteresowaniem wśród fanów książek, filmów oraz gier komputerowych. Skupiając się na tych ostatnich, świadczyć może o tym choćby popularność takich postaci jak Sam Fisher (Splinter Cell), Gabe Logan (Syphon Filter), czy też Solid Snake (Metal Gear Solid). Wyżej wymienione tytuły to tak naprawdę serie stojące na najwyższym poziomie pod wieloma względami, posiadające rzesze wiernych fanów, a każda kolejna część to duże wydarzenie. Czy będzie tak samo z opisywanym dzisiaj przeze mnie tytułem? Koniecznie czytaj dalej!

Syphon Filter: Logan’s Shadow (SF:LS) to już szósta z kolei część przygód Gabe’a Logana, w tym druga wydana na konsolę przenośną Sony PSP. Już na samym początku zostałem mile zaskoczony, ponieważ przy wyborze języka odnalazłem rodzimą wersję gry. Choć jestem zwolennikiem gier w oryginalnym języku (angielskim), ze względów, że tak to określę służbowych, pokusiłem się o przetestowanie właśnie polskiej odsłony najnowszego „Syphona”. Szybciutko przeszedłem do schludnie wyglądającego menu i rozpocząłem swą przygodę.

Gracz wciela się w postać Gabe’a Logana, tajnego agenta IPCA, organizacji do zadań specjalnych z siedzibą w Stanach Zjednoczonych. Komórka ta oficjalnie nie istnieje, a nad nią znajduje się jedynie sam prezydent tego kraju. Główny bohater ma do swojej dyspozycji najnowszy sprzęt, zarówno służący do eliminowania wrogów, jak i do poruszania się i obserwowania otoczenia. Zadania zlecane przez rząd US mają najwyższy priorytet, dlatego też pracownicy agencji posiadają licencję na zabijanie.

Pewnego dnia IPCA dostaje zlecenie, wyglądające już od samego początku podejrzanie, od urzędasa z Waszyngtonu o nazwisku Cordell. Chodzi o przechwycenie zawartości ładowni numer 5 statku dostawczego marynarki amerykańskiej USS St. Helens, na który wdarli się somalijscy piraci pod dowództwem Ghassana Bitara. Posiadając z Bitarem „stare rachunki” do wyrównania, Logan zgadza się wykonać powierzoną misję.

Do tego momentu SF:LS wygląda dość sztampowo. Kolejna agencja, kolejna misja, kolejna intryga, oraz nie mówiący do końca prawdy zleceniodawca. Po kilkunastu minutach gry okazuje się jednak, że sprawa, w którą zostaliśmy wplątani nie wygląda tak prosto. W rzeczywistości rzuceni jesteśmy w wir wydarzeń, w których główne role obsadzone są przez największe mocarstwa świata – Rosję, Chiny, Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię. Gdy dorzucimy do tego wątek zdrady, niedomówień, oraz gdy na scenę wchodzi element przyjaźni i miłości – powstaje bardzo interesujący koktajl, dzięki któremu nie można przewidzieć co zaraz nastąpi, jak potoczy się fabuła. Gra potrafi zaskakiwać do samego końca.

Syphon Filter: Logan’s Shadow to gra akcji prowadzona z perspektywy trzeciej osoby. Trzeba nakreślić, że akcji przez duże „A”. Na małym ekranie PSP podczas wykonywania misji dzieje się dużo. W zależności od stylu gry, bowiem grę można przejść po cichu oraz „wybuchowo” (w dosłownym tego słowa znaczeniu), ilość wrogów będzie się różniła. Hałas spowoduje, że przybędą posiłki i oddać będzie trzeba po prostu więcej strzałów. Choć poziomy zaprojektowane są bardzo szczegółowo, z wszelkiego rodzaju detalami, interakcja z nimi praktycznie nie zachodzi. Prawie, ponieważ istnieją pojedyncze elementy, w które można strzelić i uprzykrzyć tym samym życie przeciwnikowi (gaśnice, butle gazowe, beczki z paliwem). Z drugiej strony istnieją miejsca specjalnie przygotowane do zadania „cichej” śmierci – w których można obejrzeć ciekawą animację.

Gabe Logan potrafi coraz więcej. Choć jeszcze nie można skakać w każdym momencie, możliwości ruchów i wykonywanych akcji są obszerne. Do ciekawych można zaliczyć strzelanie zza przeszkody z uprzednim celowaniem (bardzo efektywne) oraz na oślep, chwytanie przeciwnika i używanie go jako żywej tarczy – także z możliwością cichego wykończenia go. Aby się to udało, trzeba będzie się wykazać dobrym refleksem i wcisnąć odpowiedni przycisk w danym momencie. Zabieg podobny do tego wykorzystanego np. w Prince of Persia: Dwa Trony, bądź w Fahrenheicie. Takich zręcznościowych elementów, urozmaicających grę w SF:LS jest kilka, część jest niezbędna do ukończenia gry, pozostałe pomogą zdobyć tzw. „ukryte dowody”, które w konsekwencji odblokują bonusowe materiały.

Gra dla pojedynczego gracza złożona jest z 6 epizodów, o łącznej liczbie 22 etapów. Każdy epizod to inna lokacja i środowisko, w którym przyjdzie walczyć głównemu bohaterowi. Fabuła zabierze go na pokład statku marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych, zwiedzi on „dno” Oceanu Indyjskiego, ulice Azerbejdżanu, lasy Gruzji, oraz tereny położone w Syrii. Łącznikiem pomiędzy w/w etapami są przerywniki filmowe, które od początku towarzyszą rozgrywce. Już od samego początku są one nieprzyzwoicie długie, obszerne i bardzo dobrze wykonane, w porównaniu do innych pozycji na PSP. We wspaniały wprost sposób wprowadzają w sytuację, przedstawiają kolejne wydarzenia w iście filmowym klimacie. Cały czas jest się na bieżąco, nie ma więc szans na zgubienie sensu dalszej gry, jak to bywa w przypadku innych tytułów.

Należałoby wspomnieć nieco o oprawie audiowizualnej. Nie widziałem gry na PSP, która miałaby lepszą grafikę. Szczegółowość poziomów, oświetlenie, efekt wody, animacja postaci to elementy, które zadziwiają. Muzyka jest strasznie klimatyczna, dynamicznie zmieniająca się w zależności od „natężenia” akcji. Z tego względu, iż terenem działań jest głównie bliski wschód, w głośniczkach usłyszeć można motywy nawiązujące do tej kultury.

Opisywana przeze mnie gra wykonana jest na najwyższym poziomie. Fabuła zadziwia i wciąga, jest zróżnicowana i choć jest „kolejną” częścią gry, opowiadającą o przygodach tajnego agenta, zasługuje na najwyższe noty. Zadziwiająco dobra polska lokalizacja, możliwość rozgrywania dodatkowych misji oraz materiały dodatkowe to miłe niespodzianki, których dla gracza nigdy nie jest za mało. Choć zauważyć można minimalne błędy w SI (przez całą grę nie dostałem ani jednym granatem, choć szkolenie przewidywało taką ewentualność), uważam, że gra w Syphon Filter: Logan’s Shadow to prawdziwe dzieło sztuki.

Plusy:
+ fabuła
+ przerywniki filmowe
+ zaskakujące zwroty akcji
+ wykonanie
+ zróżnicowane poziomy
+ polska wersja językowa
+ oprawa audio-wideo

Minusy:
- drobne niedociągnięcia w SI

Ocena ogólna: 9.5/10
Syphon Filter: Logan's Shadow (PSP)
Wydawca polski: Sony Poland
Wydawca oryginalny: Sony Computer Entertainment Europe
Data wydania polskiego: 5 grudnia 2007
Data wydania oryginału: 12/2007
Tryby gry: Single player, Multi player
Dostępna platforma: PSP
Uwaga: To jest stary temat
Ta dyskusja jest starsza niż 90 dni. Informacje w niej zawarte mogą już nie być aktualne