Recenzja gry "Dinos & Bubbles"
Każdy recenzent chce pisać o grach typu Silent Hill 4, Half-Life 2, Warhammer 40.000: Dawn of War, czy Need for Speed: Unerground 2. Jednak żaden recenzent nie powinien zapominać o tym, że gry komputerowe są również robione z myślą o dużo młodszych odbiorcach i nie zawsze są to produkcje o niesamowitym klimacie, wciągającej fabule i poprzedzone potężną machiną marketingową.
Taką grą skierowaną do młodszego odbiorcy jest "Dinos & Bubbles" wydane przez firmę Play. Tą właśnie grę dostałem do pogrania i zrecenzowania. I muszę powiedzieć, że bawiłem się przy niej nie gorzej, niż przy ostatnich superprodukcjach. No teraz trochę konkretów...ale nie bójcie się. Ta gra nie wymaga recenzji na kilka tysięcy znakówBędzie krócej.
Co to jest...
Odpowiedź na to pytanie pozostawię specjalistom, a właściwie jednej specjalistce. Po raz pierwszy na łamach Nowej Gildii, młode pokolenie graczy, czyli moja córka Oliwia, lat 5 i pół (no, prawie 6).
Oliwia: Tam się wybiera takich dwóch chłopaków i dwie dziewczyny. To nie są ludzie, tylko takie istoty jak smoki. Potem się skacze po takich planszach i strzela bąbelkami. Trzeba strzelać do takich duchów i robotów, a potem trzeba te bąbelki pękać i zbierać skarby.
No...Trzy linijki i wszystko wiadomo. A jeżeli nie, to rozwinę tą skondensowaną recenzję... Główni bohaterowie "Dinos & Bubbles", to cztery dinozaury, którym zły czarownik odebrał zdolność ziania ogniem (tak jak zwykli czynić to ich kuzyni - smoki). Dinozaurom pozostało jedynie puszczanie baniek (pyszczkiem, nie nosem). Wyruszają na wyprawę, dzięki której odzyskają tą cenną umiejętność. Rozpoczynając grę wybieramy, którym z nich chcemy sterować. Dinozaury różnią się kolorem, wyglądem (dwa faktycznie są chyba płci męskiej, a dwa żeńskiej) i kolorem puszczanych bąbelków. Niby nic, ale dla młodego gracza, to naprawdę frajda.
Po wyborze postaci, gracz zostaje przeniesiony do świata czarnoksiężnika. Świat ten jest podzielony nakwadratowe "pokoje", pełne platform i ruchomych przeszkadzajek. W tychże pokojach gracz musi, przy pomocy bąbelków, łapać wrogie stworki, a następnie "pękać" bańki, w których uwięzione są te złe stwory. Jeżeli gracz na czas nie "pęknie" takiej bańki, wtedy stworek oswabadza się i powraca na planszę jeszcze bardziej zły (to widać, bo stworek robi się czerwony).
Wydaje się to dość proste, jednak gracz ma pewien limit czasu, w którym musi się zmieścić z "wybąblowaniem", wszystkich stworków. Jeżeli mu się to nie uda, to na planszy pojawia się wielka kolczasta ryba, która zawzięcie ściga gracza, a co najgorsze nie da się jej uwięzić w bąbelku. Lepiej więc nie dopuścić do pojawienia się tej rybki.
Poziomów do przebrnięcia jest 100. Nie ma możliwości zapisu stanu gry. Zostało to rozwiązane w nieco inny sposób. Co dziesięć poziomów gracz otrzymuje hasło, dzięki któremu nie trzeba cały czas rozpoczynać gry od pierwszego poziomu. Z hasłami jest tylko jeden mały problem. Są one tytułami popularnych piosenek, więc nie będą problemem dla młodzieży, jednak są w języku angielskim, a co za tym idzie nie wszystkie nasze pociechy będą w stanie bez problemu je zapamiętać (chyba, że je sobie zapiszą). Cała gra jest po polsku i zastanawiam się, dlaczego hasła nie mogłyby również być w naszym ojczystym języku.
No i tak to z grubsza wygląda. Jak widać nic specjalnego. Platformówka dla dzieci, jakich w sumie jest wiele.
Jak przyciągnąć dzieci...
Mali gracze nie zwracają zbytnio uwagi na fabułę, czy klimat gry. Dzieci zwracają uwagę na grafikę, muzykę i to, czy w grze biorą udział ulubieni bohaterowie z bajek. W "Dinos & Bubbles" nie mamy bohaterów z ulubionych bajek, ale mamy, co innego.
Po pierwsze bardzo ładną trójwymiarową grafikę. Plansze, na których przyjdzie nam grać są bardzo ładnie wykonane i niezwykle kolorowe. Na szczęście kolory nie są przesadzone. Naprawdę miło się na to patrzy. Postacie bohaterów gry i ich "przeciwników" nie są może super szczegółowo, ale są zrobione tak, aby usatysfakcjonować dziecięce gusta.
Sprawa kolejna to dźwięk. Muzyka, jaką usłyszymy w grze jest miła dla ucha i nie męczy. Jest dokładnie w tym stylu, jaki jest promowany przez zespoły skierowane do odbiorców poniżej 12 lat.
Na dokładkę dano możliwość gry w dwie osoby na jednym komputerze. Dzięki temu dziecko może zagrać z kolegą, koleżanką, rodzeństwem, czy w końcu z mamą lub tatą. Co ważne gracze nie stają przeciw sobie, ale współpracują w takim przypadku, aby osiągnąć postawiony przed nimi cel.
No i jeszcze jedno. Sterowanie nie może być skomplikowane. Dzieciaki muszą opanować tylko cztery klawisze. Lewo, prawo, góra i puszczenie bańki. Żadne dziecko nie będzie miało z tym problemu.
Jak nakłonić rodziców...
Metody są dwie i obie zostały wykorzystane. Pierwsza to cena. Ta jest bardzo niska, bo aż 10 złotych.
Metoda druga, to upewnienie się, że w grze, którą ma dostać do rąk dziecko nie ma elementów przemocy. I tak właśnie jest w "Dinos & Bubbles". Pomimo, że gracz eliminuje złe stwory, to robi to w sposób, który nie afiszuje przemocy. Wszystko jest zrobione w sposób łagodny i przyjemny.
Rodzice, co prawda patrzą jeszcze na aspekty edukacyjne. Takich w "Dinos & Bubbles" nie ma, ale przecież nie każda gra dla dzieci musi takowe posiadać.
Podsumowanie...
"Dinos & Bubbles" to naprawdę miła rozrywka zarówno dla dziecka jak i dla rodzica. Grając w tą pozycję przypomniałem sobie jak to jest, kiedy usiłuje się wskoczyć na jakąś platformę, czy oszukać jakiegoś natrętnego duszka i uciec przed nim.
Gra dostarcza wiele rozrywki i polecam ją wszystkim Wam, którzy mają pociechy w takim wieku, który pozwala im już na podczepienie się do klawiatury. Od teraz oprócz czytania dziecku, możecie pograć z dzieckiem...
Grę oceniłem na 3,5 ponieważ pomimo iż ostatnio widziałem sporo nowych platformówek dla dzieci, to wszystkie one były zbyt skomplikowane dla naprawdę młodego odbiorcy. Niektóre również sprawiały wrażenie zrobionych na odczepnego. Natomiast "Dinos & Bubbles" jest grą zrobioną porządnie, bez zauważalnych błędów i pozwala dzieciakom na grę bez konieczności wykazywania się nadzwyczajną gibkością palców na klawiaturze. Jest jak najbardziej dostosowana do wymogów młodego wieku (przedział wiekowy na pudełku: od 4 do 10 lat).
No to bańki w dłoń i pękamy...
P.S. Dziękuję mojej córce Oliwii, za pomoc przy tej recenzji i wtrakcie gry
Plusy:
+ brak przemocy
+ remake starego przeboju
+ 100 poziomów
+ rewelacyjna zabawa z dziezkiem
Minusy:
- brak możliwości zapisu w dowolnym momencie
- hasła do poziomów po angielsku
Ocena ogólna: 7/10
Dinos & Bubbles
Wydawca polski: PLAY
Tryby gry: multiplayer, single player
Dostępna platforma: PC
Systemy operacyjne: windows 98, windows me, windows xp
![]()
Uwaga: To jest stary temat
Ta dyskusja jest starsza niż 90 dni. Informacje w niej zawarte mogą już nie być aktualne


LinkBack URL
About LinkBacks


Odpowiedz z cytatem


Znajdziesz nas na: