Mace Griffin: Bounty Hunter
-
Mace Griffin: Bounty Hunter
Recenzja gry "Mace Griffin: Bounty Hunter"
Niewiele jest gier przeniesionych z konsol na PC, które są atrakcyjne dla wymagającego gracza. Wiadomo, rozrywka konsolowa rządzi się swoimi prawami, a na pecetach takie konwersje najczęściej wypadają słabo. Oczywiście zdarzają się wyjątki, szczególnie wtedy, gdy za taką grę jest odpowiedzialna grupa developerska o zawiłej przeszłości
Na początek więc kilka słów wyjaśnienia na temat firmyWarthog. Jest ona oczywiście odpowiedzialna za stworzenie gry Mace Griffin: Bounty Hunter. Czy jest w tym coś niezwykłego? Pewnie wydaje się Wam, że nie. Jest jednak zupełnie inaczej. Pamiętacie sławną grę Starlancer? Przyjęło się sądzić, że stworzyła to dzieło firma Digital Anvil - tak jednak nie jest... Zacznę od początku. Angielska firma Warthog kupiła Fever Pitch Studios z Teksasu i przemianowała jego nazwę na Warthog Texas. Wszystko jest logiczne i jasne? W tym czasie firma Fever Pitch Studios posiadała 1/3 udziałów firmy Digital Anvil. Ta natomiast była w 2/3 własnością Microsoft'u. W okresie, kiedy dokonywane były owe transakcje trwały prace nad grą Starlancer - również w Fever Pitch Studios. W momencie, gdy owa firma zostaławykupiona przez firmę Warthog, stał się on automatycznie współtwórcą gry Starlancer. Prawda, że proste. Sam się w tym gubię, ale nie to jest istotne dla tej recenzji. Chodzi po prostu o to, że Ci sami ludzie (przynajmniej część ludzi odpowiedzialnych za Starlancer'a) przyczynili się do powstania gry Mace Griffin: Bounty Hunter. Przejdźmy więc do samej gry.
Świat ludzi zmienił się od momentu, kiedy wymyślono silnik, który pozwalał na przebywanie w krótkim czasie ogromnych odległości. Rozpoczęła się kolonizacja naszego rodzinnego systemu. To jednak był tylko pierwszy krok. Ludzie poszli dalej, szukając szczęścia wśród odległych gwiazd. Zniszczona i do cna wyeksploatowana Ziemia nie miała już takiego znaczenia. Ludzkość coraz bardziej panoszyła się w galaktyce, gdy nagle okazało się, że jednak nie jesteśmy sami w kosmosie. Wszyscy podejrzewali to podświadomie od dawna, ale dopiero podczas eksploracji systemów Dela i Hasali ludzie natrafili na obce rasy. Rasy te znajdowały się na podobnym poziomie technologicznym i kulturowym. Do tego były, jak się okazało, bardzo "ludzkie" - miały podobne pragnienia, ambicje i potrzeby. Szczególnie bliscy nam pod tym względem okazali się Jaldari'anie oraz Valleakanie. To właśnie wraz z nimi ludzie rozpoczęli długoletnią podróż przez galaktykę w poszukiwaniu wartościowych planet zasobnych w surowce i zdatnych do skolonizowania. Zaczęły się tworzyć potężne megakorporacje, które zajęły się kolonizacją i eksploatacją. Szybko jednak okazało się, że odkryte już systemy to wciąż zdecydowanie zbyt mało dla oszalałych z chciwości trzech ras. Zostały więc przygotowane specjalne sondy, które miały jeden cel - odnaleźć atrakcyjne, zdatne do kolonizacji, zasobne układy słoneczne. Jedna z owych sond namierzyła niezamieszkany i bardzo interesujący system o nazwie Vanger. Jak się okazało po dokładniejszej analizie, był on po prostu rajem. Trzy dominujące rasy (albo raczej korporacje), rzuciły się do walki o każdy centymetr tegoż systemu. Przyjazna do tej pory i wspólna kolonizacja odeszła w niepamięć. W tej utajnionej wojnie nie było żadnych zasad czy reguł. Wszyscy myśleli tylko o jednym - o zyskach. Podczas tej szaleńczej pogoni za pieniędzmi dochodziło do wielu tragedii. Okazało się także, że istnieje jakaś tajemnicza organizacja, która planuje zniszczenie całego nowoodkrytego systemu. Podejrzane wypadki oraz coraz dziwniejsze plotki sprawiły, że w korporacjach zapanował chaos. Jedyna siła, która była w stanie zlikwidować zagrożenie i przywrócić ład to oddziały Rangers'ów. Międzyrasowa, elitarna jednostka, która zajmowała się tropieniem, inwigilacją i usuwaniem zagrażających sił. Jednak niektórym osobom bardzo ten oddział przeszkadzał. To spowodowało, że jednostka została dotknięta plagą dziwnych wypadków, a najlepsi członkowie często popadali w tajemnicze intrygi.
Ty drogi graczu wcielasz się właśnie w Rangera o imieniu Mace Griffin. Podczas pierwszej misji, którą możesz potraktować jak rozgrzewkę, dochodzi do sabotażu. W pień wycięty zostaje cały Twój oddział. Jako jedyny ocalały zostajesz oskarżony o udział w spisku i wymordowanie osób uczestniczących w akcji. Karą za to jest zesłanie na 10 lat na jedną z najgorszych więziennych planet. Na szczęście udaje Ci się przetrwać i powrócić do świata ludzi i... no i innych ras też. Z umiejętnościami jakie posiadasz i kryminalną przeszłością, możesz jedynie starać się o staż w gildii łowców nagród. Podwoje tej organizacji stoją otworem dla każdego chętnego, zarobki są tu duże, a będąc w miarę niezależnym można spróbować dowiedzieć się, kto wpakował nas dziesięć lat temu w tę całą kabałę. Za przynależność do gildii trzeba zapłacić 10000 kredytów. Zanim więc zajmiemy się tropieniem osób, które nas wrobiły, trzeba brać byle jakie zlecenie i zarobić najpierw trochę kasy.
Tak mniej więcej rozpoczyna się fabuła w Mace Griffin: Bounty Hunter. Dostajemy nowiutki statek, jedną spluwę i ruszamy zrealizować pierwsze zlecenie. Przyznam szczerze, że do tego tytułu byłem nastawiony mało optymistycznie. Ot, kolejna strzelanka z widokiem z pierwszej osoby, przyozdobiona kilkoma ładnymi bajerami graficznymi, a do tego dodany jakiś uproszczony symulator lotu pojazdami gwiezdnymi. Jak pisałem wcześniej, grę tę przeniesiono z konsoli na PC, i to także nie napawało mnie zbytnim optymizmem. Pierwszą rzeczą, która mnie lekko zszokowała była ilość płyt CD. Cztery to dość dużo jak na strzelankę. Nawet rozbudowany fabularnie Max Payne 2 miał tylko dwie płyty. No cóż, pewnie były jakieś problemy z przełożeniem gry i spuchła - pomyślałem. Okazało się jednak, że Mace Griffin: Bounty Hunter jest całkiem ciekawą pozycją i potrafi nieźle wciągnąć.
Gra na pierwszy rzut oka przypomina starego dobrego Half-Life'a skrzyżowanego z Freelancer'em. Na podobieństwo mają wpływ głównie momenty, kiedy jesteśmy gdzieś transportowani i nie możemy nic szczególnego zrobić, a jednak mamy możliwość chodzenia na przykład po statku i podziwiania widoków z okien. Jeśli chodzi o drugą grę to podobieństw jest tu dużo więcej. Samotny, niezależny bohater, latanie myśliwcami itd. Oczywiście tak naprawdę niewiele te gry łączy, jednak pewne skojarzenia są. Widać także, że twórcy gry byli miłośnikami science fiction. Przykładowo nasz pracodawca ma strasznie podobny głos do Watto - skrzydlatego handlarza z pierwszego epizodu Gwiezdnych Wojen. Innym "zbiegiem okoliczności" może być podobieństwo wyrzutni rakiet do broni z Warhammera 40.000.
W grze Mace Griffin: Bounty Hunter mamy możliwość rozegrania jedynie kampanii dla pojedynczego gracza. Składa się ona z dwudziestu dwóch misji, połączonych ze sobą fabularnie. Szkoda, że twórcy nie postarali się o tryb gry wieloosobowej. Przez to zaniedbanie z całą pewnością gra dużo traci. Sama rozgrywka na pierwszy rzut oka wygląda dość liniowo. Idziemy po nową misję do naszego pracodawcy, następnie wsiadamy na statek i lecimy na miejsce akcji. Zanim dotrzemy do celu przeważnie musimy rozprawić się z wrogimi pilotami, potem lądowanie i spluwa w dłoń. Jest to na szczęście duże uproszczenie.
Większość czasu podczas rozgrywki spędzimy na penetrowaniu dużych plansz, obserwując otoczenie z perspektywy pierwszej osoby. Misje, które przyjdzie nam wykonywać są dość zróżnicowane. Oprócz tych należących do głównego wątku fabularnego pojawią się poboczne zadania urozmaicające i tak już ciekawą treść gry. Będziemy zwiedzać kompleksy ogromnych budowli, zagłębiać się w tunele kopalń i wrogich baz. Jeśli ktoś pamięta film Indiana Jones i Świątynia Zagłady, to z całą pewnością ucieszy się, że będzie miał możliwość przeżycia fascynującego pościgu w wagonikach kopalnianych. Ciekawostką jest to, że zmiana trybu gry z pierwszej osoby na symulator przebiega zupełnie płynnie. Po prostu wchodzimy do statku, kierujemy się do kokpitu, łapiemy za stery i w drogę. Zresztą często podczas wykonywania misji będziemy kontynuować ją w przestrzeni kosmicznej. Jest to bardzo przyjemne rozwiązanie i dziwi mnie, że nikt wcześniej gonie zastosował.
W grze mamy do dyspozycji ciekawy arsenał broni, poczynając od pałki rażącej prądem (Electro-Cosh), pistoletu automatycznego (Automatic Handgun), strzelby o czterech lufach (Quad Barrelled Shotgun), przez ciężki karabin maszynowy (Heavy Machine Gun), karabin snajperski (Sniper Rifle), plazmowy karabin maszynowy (Plasma Machine Gun), działko dźwiękowe (Sonic Shock Cannon), wyrzutnię rakiet (Rocket Launcher), a kończąc na granatach zaczepnych i oślepiających. Każda z tych broni jest na swój sposób charakterystyczna - ma inny zasięg i siłę rażenia. Opracowanie broni jest bardzo ciekawe. Mnie najbardziej podoba się ciężki karabin maszynowy, strzelając z niego prawie da się odczuć odrzut i siłę tej spluwy.
Jeśli chodzi o zachowanie przeciwników, to mam mieszane uczucia. Teoretycznie podczas walki nasi wrogowie zachowują się rewelacyjnie. Chowają się, nawołują kolegów, robią uniki, osłaniają się nawzajem. Jednak dzieje się tak tylko wówczas, gdy dojdzie do bezpośredniego starcia. Inaczej sprawa wygląda, kiedy z ukrycia rozpoczniemy ostrzeliwać wroga na przykład ze snajperki. Nasi miluścy wrogowie często udają, że nic się nie dzieje, a później bez sprzeciwu opuszczają ten brutalny świat wyciągając kopyta. Czasami jednak wróg potrafi zaskoczyć, szczególnie że różnorodność przeciwników jest duża. Nie chce zdradzać szczegółów, ale uważajcie na pajęczaki zawieszone pod sufitami...
Od strony graficznej tytuł prezentuje się bardzo dobrze. Wszystko za sprawą silnika - Tusk. Dzięki niemu gra automatycznie wykrywa, jakie otoczenie ukazuje się za danymi drzwiami i ładuje tylko i wyłącznie te dane. Drugą ciekawostką jest szczegółowe opracowanie szkieletu postaci. Dzięki temu poszczególne części ciała traktowane są odrębnie. Wynikiem tego są efektownie powyginane trupy (np. przewieszone przez barierki) i intrygująco umierający przeciwnicy. Wszystko to wygląda bardzo atrakcyjnie, a w połączeniu ze szczegółową grafiką otoczenia sprawia niezgorsze wrażenie. Dużo gorzej jest z efektami dźwiękowymi. Ogólnie wszystko jest w porządku, są jednak dźwięki, których nie da się zdzierżyć. Oprawa audio jest strasznie nierówna (niektóre odgłosy realizowane były przez głuchawego emeryta, który pięćdziesiąt lat przepracował przy pile tarczowej). Trochę lepiej wygląda sprawa z muzyką, ale i tak ogólne wrażenie na temat oprawy audiopozostaje średnie.
Nie pozostało mi nic innego, jak podsumować Mace Griffin: Bounty Hunter. Gra posiada wykonaną na bardzo wysokim poziomie oprawę wizualną. Nasi przeciwnicy dysponują zaawansowaną SI, a obserwując ich zachowanie niejednokrotnie możemy przypuszczać, że to "istoty myślące". Oczywiście nic nie zastąpi nam żywego przeciwnika, dlatego szkoda, że nie ma opcji rozgrywki wieloosobowej. Jeszcze inną poważną wadą jest brak możliwości zapisu stanu gry w dowolnym momencie - to oczywiście spuścizna po konsolowych ojcach. Żałuję, że autorzy nie poprawili tego elementu, tym bardziej, że gra do najłatwiejszych nie należy. Myślę, że spokojnie mogę ten produkt polecić wszystkim miłośnikom gier FPS oraz fanatykom wszelakich kosmicznych symulatorów. Pozostałym powiem tylko, że jest to gra, która z pewnością nie zrazi Was do gatunku. Życzę wszystkim miłego grania.
Tekst pochodzi z www.gry.wp.pl
Ocena ogólna: 8/10
Mace Griffin Bounty Hunter
Wydawca oryginalny: Vivendi Universal Games
Tryb gry: single player
Dostępna platforma: PC
Systemy operacyjne: windows 98, windows me, windows xp
| Uwaga: To jest stary temat Ta dyskusja jest starsza niż 90 dni. Informacje w niej zawarte mogą już nie być aktualne | |
Podobne wątki
-
By blokers77 in forum Filmy (Download)
Odpowiedzi: 126
Ostatni post / autor: 30.08.2011, 18:55
-
By cyprusek in forum Filmy (Download)
Odpowiedzi: 2
Ostatni post / autor: 15.04.2010, 03:04
-
By yougotporn in forum Filmy pełnometrażowe [18+]
Odpowiedzi: 0
Ostatni post / autor: 25.03.2010, 06:10
-
By Forseti in forum Konsole (Download)
Odpowiedzi: 2
Ostatni post / autor: 03.05.2009, 07:38
-
By Forseti in forum Śmietnik
Odpowiedzi: 0
Ostatni post / autor: 09.08.2008, 17:47
-
-
bukkake public orgy, party lista, Ms office 2003 pl portable, filmy porno z fabułą polskojęzyczne, alarm for cobra 11 nitro Pl download, Armin van Buuren - A State of Trance 527 chomikuj], micrografx designer 9 torrent fr, the witcher 2 uploading, mitologia audiobook rapidshare, gdzie pobrac filmiki porno za darmo, wygrałeś ipoda reklama, logo transportowe w paincie, testy new english test, sladami przyszlosci3 cwiczenia uzupelnione oswiecenie w rzeczpospolitej, habemus papam peb.pl, sprawdziany z niemieckiego direkt 2b, starcraft ii wings of liberty crack only-razor1911, kyle xy 2 torrent, download foto adele, the settlers 4 kody nie działają, j.angielski jak spedziłem wakacje, ati binkw32 problems, kaliber dyskografia flac, yskierka, problemy z gta 4 na pc, samsung e 250 blokada telefonu
Tagi dla tego wątku
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Znajdziesz nas na: