Recenzja gry "Maluch Racer 2"
Duma polskiej metalurgii w latach 80, ostatni egzemplarz wyprodukowany w 2000 roku.
Fiat 126p, potocznie zwany Maluchem - kto nie zna tego wozu? Marzenie całych rodzin w PRLu. Samochód tak mały, ale zarazem tak wielki, że wszelkie rekordy w stylu "10 osób w maluchu" były natychmiastowo podbijane do góry. Ludzie przyzwyczaili się do tego małego samochodziku, tak samo jak Anglicy do Beetle'a (garbusa) czy Niemcy do Trabancika. Co tu dużo mówić, Maluch to legenda. A ja cholernie nie lubię, gdy ktoś chce zbić kasę na legendzie. Ale tylko w przypadku, gdy robi to nieudolnie. A tutaj tak jest na pewno.
Maluch to samochód poddźwiękowy. Dlaczego? Bo wsiadając zatykasz kolanami uszy.
Pokrótce: firma Play już raz robiła grę o Maluchach pod tytułem .... UWAGA! Maluch Racer. Co tu dużo mówić - projekt zrodzony z amatorskiego pomysłu pt. Maluch Sim był niedopracowany, jego wysokie wymagania nie tłumaczyły obrzydliwej wprost grafiki (a był to rok 2003, więc na rok przed Far Cry'em) i kompletnego braku grywalności. Mimo to gra sprzedała się nad podziw dobrze, czego powodem była zapewne niska cena. Dlatego, jak głosi piękne hasło reklamowe, na Malucha 2 Play wydał 285 000 zł, czyli ponad 30 razy więcej niż na jedynkę (9 000). Fajnie, pomyślałem patrząc na plastikowe pudełko z grą. Za jakość się płaci, więc może czekają mnie długie wieczory grania?
Andrzej Głuszczyk szykował swój wehikuł do wyścigu. Dziś wielki dzień - Bolek i Maniek postawili swoje komóry. Poprawił żel na łysej głowie i wsiadł do fury.
Maluch Racer 2 zahacza o znaną i lubianą tematykę nielegalnych wyścigów samochodowych - w końcu gry z serii NFS: Underground wyniosły ten temat pod niebiosa. A u nas w Polsce Vadery - czyli tuningowane maluchy także marzą się wielu domorosłym kierowcom. Podstawą takich wyścigów jest miasto - bo co to za ściganie na torach a'la Colin McRae? Wg. informacji na pudełku mamy 30 tras w siedmiu lokacjach - m.in. takie jak Parking, Miasto Wieczorem, miasto nocą, są też trasy w polu. I tutaj zgrzyt - te 30 tras to lipa. Mamy 15 tras, a pozostałe to mirrory, czyli odwrócone wersje. Nieładnie tak robić ludzi w bambuko, nieładnie. Dalej! Kolejna cecha podziemnych wyścigów - fury! Tutaj, zgodnie z tytułem mamy same maluchy, ale za to jakie! Zaczynamy z Maluchem Standard o mocy 26KM, a kończymy na Red Thunder o Mocy 122 KM! Wozów jest 10 modeli, różnią się mocą, nazwą, kolorem i akcesoriami. Czy ktoś z was jechał kiedyś maluchem? Jeśli tak, to wiecie, że prędkośćtych pojazdów nie jest oszałamiająca, powiedzmy że 120 km/h na trasie to góra. Tymczasem najprostszy maluszek o mocy 26 koni w ciągu paru sekund rozpędza się do setki! Ale na tym nie koniec, bo na liczniku jest i trzecia setka! Dobrze, że trasy są pozakręcane, bo strach się bać ...
Spytacie zapewne, co się dzieje z najmocniejszym Maluchem o mocy 122KM ? Cóż, tego boję się opisać, to trzeba zobaczyć na własne oczy. I nie jest to widok miły, więc polecam zobaczyć to u kolegi ew. kuzyna, który był na tyle głupi, aby wydać te 2 dychy na tą grę (a mógł kupić soczek ...)
Basy unoszą Malucha do 5 cm nad ziemią - na szczęście masa karku i złotego łańcucha na szyi kierowcy równoważy to do 0,5cm.
Co nieco o samej oprawie. Według pudełka do poprawnego działania gry wystarczy zaledwie procesor 1gHz, 256 MB ramu i karta 32MB. To są wymagania minimalne. Dla optymalnych dodajcie 500 mhz, 256 ramu i jeszcze 32mb pamięci video. A potem rzućcie okiem na screeny. Wymagania wyższe od Far Cry'a, a grafika jak fa...langa (przeczytaj to na głos, a Far Cry po angielsku). Jest lepiej, niż w MR1, a to, co się wyprawia na ekranie nie odstrasza od kompa, ale na tym sprzęcie można się było o wiele bardziej postarać.
Gra i buczy - czyli muzyka. Mamy tutaj parę utworów niejakiego DJ Seby. Po wysłuchaniu tej, hm, techniawy uznałem, że DJ Seba to chińczyk skazany na karę śmierci za obrazę pamięci Mao, który dowiedział się, że nie ma szans na apelację i postanowił wyrazić swój protest w postaci muzyki. Jeśli Seba byłby tym Chińczykiem, to już by nie żył. Sam bym go zastrzelił za to, co stworzył. Gustuję raczej w metalu, ale jestem otwarty na wszystko (oprócz hh, ofkoz) i niektóre kawałki techno wpadają mi w ucho, lecz to, co tutaj zaprezentowano, po prostu wysysa z mózgu szare komórki.Ponieważ ścigamy się tylko ze sterowanymi przez komputer botami, wypadałoby skrobnąć parę słów o AI. Jest ona troszkę ... nierówna. Ogółem, kierowcy komputerowi nie jeżdżą całkiem źle. Ale zazwyczaj jest tak, że np. w pierwszym wyścigu są nie do pokonania, podczas gdy w drugim rozkładamy ich z palcem w nosie. Troszkę to dziwne, nie powiem.
Jest także bardzo głupi bug. Otóż w karierze ścigamy się na odcinkach podzielonych checkpointami w postaci kartonowych tablic ze znakiem zegara, które oczywiście można rozjechać i rozrzucić po planszy. Aby zaliczyć trasę, należy przejechać przez wszystkie checkpointy na wszystkich okrążeniach. Chwila - napisałem, że można je rozjechać? Tak! A co z miejscem, gdzie stały? Nie liczy się! Jeśli nie przejedziesz dokładnie między słupkami, musisz zawracać. Nie powiem, jest to bardzo wkurzające. Na szczęście boty raczej omijają te tablice, czego nie można powiedzieć o słupach, murkach i innych przeszkodach na planszy.
Jak tuninguje się malucha? Wymienia się silnik.
W grze nie istnieje coś takiego, jak fabuła, intro czy cut-scenki. Być może nie jest to potrzebne w samochodówce, ale po grach z serii TOCA, a konkretnie ich popularności, widać, że taki zabieg wzbogaca grę, która staje się spójną całością, a nie ciągiem cyfr i liczb. W Maluchu nie ma nawet możliwości wyboru wozu (kariera), sprawdzenia swojego miejsca w rankingach, gry wieloosobowej! A te dwa tryby gry na pudełku to wspomniana już kariera i pojedynczy wyścig - w którym ścigamy się identycznie jak w karierze, przy czym możemy wybrać trasę, samochód i parę innych drobiazgów (okrążenia itp.).
Normalnie Gardło Sobie Podrzynam tą ceną! (hehe, Pratchett wiecznie żywy - Qnik : )
Na pewno wielu z czytelników wie, jak działała radziecka propaganda. Klęski własnych wojsk tłumaczyła jako "zwycięskie odwroty", tłumione powstania jako "rozruchy własowców" (II WŚ) lub "trockistowskie wywrotówki". Innymi słowy, wypaczała fakty. Podobnie jest z Maluch Racer 2, a konkretnie z jego ocenami w innych portalach i mediach. Otóż na gameranking.pl ta gra dostała 9+, czyli, uwaga! Jest LEPSZA od NFSU i NFSU2, przebija takie gry jak Dawn of War i dorównuje Half-Life 2! Moja ocena jest poniżej i może nie jest obiektywna, sprawiedliwa i odpowiednia, ale moim zdaniem Maluch Racer na wyższą nie zasługuje. Mnogość niedoróbek, olewanie Gracza (przez duże G - ważne) w żywe oczy, kłamstwa reklamowe, co tu dużo mówić - przypomina mi stęchłe danie zapakowane w luksusowy papier, który po dotknięciu rozsypuje się w proch. Jedyne, co przemawia za jej kupnem, to niska cena. Ale, jak już mówiłem, nie dałbym za nią nawet tych dwóch dych.
Mądrej głowie dość po słowie.
Podsumowując, radzę wszystkim trzymać się z daleka od Maluch Racer 2 i nie brać nawet darmo. Nie dajcie się skusić pięknymi screenami na pudełku, bo w rzeczywistości gra wygląda parokrotnie gorzej. Jest po prostu marnym wytworem polityki pt. "3 strony + 15 pełnych wersji za jedyne 10 zł!!!" i nie ma co się nad tym rozwodzić.
Muszę zaznaczyć, że screeny pochodzą z internetu, ponieważ gra nie wyświetla poprawnie tekstur na moim PC. Na mocniejszych i słabszych komputerach również. Może patch to rozwiąże? Nie wierzę, żeby w ogóle wyszedł.
Plusy:
+ Maluch to Maluch!
+ niegłupi kierowcy (część rajdów)
+ cena
+ masa dodatków (pełne wersje)
+ nie psuje PC
Minusy:
- grafika ....
- ... zbyt wysokie wymagania
- muzyka
- głupi kierowcy (część rajdów)
- nudna
- krótka
- za prosta
Ocena ogólna: 3/10
Maluch Racer 2
Wydawca polski: PLAY
Data wydania polskiego: 4/2005
Oryginalna strona gry: maluchracer.pl
Tryb gry: Single player
Dostępna platforma: PC
Systemy operacyjne: Windows 98, Windows ME, Windows 2000, Windows 95, Windows XP
![]()
Uwaga: To jest stary temat
Ta dyskusja jest starsza niż 90 dni. Informacje w niej zawarte mogą już nie być aktualne


LinkBack URL
About LinkBacks


Odpowiedz z cytatem

Znajdziesz nas na: