Recenzja gry "Toca Race Driver"


Na starcie

Toca Race Driver jest trzecią grą z serii. W pierwszej części mogliśmy ścigać się wyłącznie w klasie samochodów turystycznych. W drugiej, dane nam było zasiąść za sterami nie tylko samochodów średniej klasy, ale także kilku innych, m.in. Fordów Fiesta. Oby dwie gry zdobyły wielką popularność i sporą rzeszę fanów, a to za sprawą wyśmienitej jak na tamte czasy grafiki i wspaniałej grywalności. Nigdy nie zapomnę godzin spędzonych przy pierwszej Toce, emocji i skupienia, jakie towarzyszyło graniu. Czy Race Driver doścignie swoje poprzedniczki?

Pierwsza prosta

Już po kilku minutach obcowania z tytułem możemy zauważyć jego rozmach. Jako dowód podam kilka cyfr związanych z grą, a mianowicie: ścigać możemy się na ponad 30 trasach z całego świata, każdy tor jest odwzorowany zgodnie z rzeczywistością, do wyścigów przygotowano 34 pojazdy podzielone na 13 klas. Zarówno klasy (Toca, DTM, LOLA, SEC, NEC itd.), jak i samochody (Peugeot 406 Coupe, Alfa GTV, Opel Astra, Audi TT, Subaru Impreza, Dodge Neon, Corvette Z06, Nissan Skyline, Mitshubishi Lancer, Austin Mini, Toyota Supra, Koenig C62 itp.) są zgodne z realiami.

Kariera

Toca oferuje nam kilka trybów rozgrywki, najważniejszym z nich jest kariera. W tym trybie otrzymujemy zlecenia e-mailem. Wybieramy ofertę, która nam się podoba, po czym cały sezon jeździmy dla danego teamu. Gdy skończy się nam kontrakt, wybieramy kolejną propozycję. W ten sposób przechodząc sezony zdobywamy punkty. Po zdobyciu odpowiedniej ich ilości w danej grupie, przechodzimy do wyższej. Do zdobycia przygotowano 4 grupy składające się z kilku klas każda (wyjątkiem jest grupa LOLA, gdzie mamy tylko jeden sezon do zaliczenia). W między czasie będziemy mogli wziąć udział w wyścigach specjalnych, za które również zdobędziemy cenne punkty. Tryb kariery wzbogacony jest o przerywniki filmowe, które mile wypełniają czas między wyścigami i stanowią niejako fabułę gry. Do treści gry wplątane są też wyzwania rzucane przez najlepszych kierowców. Przechodzimy wtedy do mapy świata i tam wybieramy, w którym wyzwaniu chcemy uczestniczyć. Jest to bardzo fajna odskocznia od standardowego wyścigu, ponieważ ścigamy się jeden na jednego i to w dodatku samochodem, którego nie znajdziemy w normalnych zawodach.

Pozostałe tryby gry

Oprócz wyżej omówionej kariery do dyspozycji mamy: pojedynczy wyścig, próbę czasową oraz tryb wieloosobowy. Rozgrywając pojedynczy wyścig możemy wybrać sobie, w jakiej klasie chcemy się ścigać (odblokowane są te, do których doszliśmy w karierze). Można też pojeździć we freestyle, czyli dowolny pojazd na dowolnym torze. Przed wyścigiem wybieramy oczywiście wóz, a także team (w polskiej wersji nieudolnie nazwany wypożyczalnią), przeciwników, oraz ich umiejętności. Podczas wyboru toru możemy określić ilość okrążeń, pogodę i włączyć lub wyłączyć kwalifikacje. Możemy też wybrać kilka torów na raz i stworzyć sobie swoje własne mistrzostwa. W próbie czasowej obowiązują takie same zasady wyboru trasy i pojazdu jak w pojedynczym wyścigu, tylko że naszym przeciwnikiem jest czas i samochód widmo. Tryb multiplayer jest jednym słowem świetny. Mimo iż w Tocę Race Drivera nie gra już zbyt wielu graczy to wciąż można nieźle się pościgać. Dołączenie się do gry jest "proste jak drut" i nie sprawia żadnych kłopotów. Jeżeli posiadasz, drogi czytelniku, stałe łącze o prędkości 512 kbps to spokojnie będziesz mógł tworzyć gry dla około 8 graczy. Podczas zabawy w trybie wieloosobowym wyzwala się dodatkowa adrenalina, a omawianie wyścigu na czacie po jego zakończeniu należy do rzeczy bardzo przyjemnych. Naprawdę polecam wszystkim tryb multi, daje on niesamowicie dużo radości i wciąga jak ruchome piaski. Co ciekawe w trybie multiplayer też można rozgrywać mistrzostwa, także zacięta walka o każdy punkt jest tu na porządku dziennym. Dodam jeszcze, że Polacy są najlepszymi graczami w Toce na świecie, a jako dowód zobaczcie tą stronę!

Wyścig

Przejdźmy do tego, co w Race Driverze najważniejsze, a więc do samego wyścigu. Ścigamy się z maksymalnie 20toma komputerowymi rywalami. O ile ci jadący na końcu stawki są raczej marnymi kierowcami, to Ci na początku mogą napsuć krwi. Oczywiście nie mówię tu o trybie łatwym, ponieważ ten zbytnio wyzywający nie jest. Jazda wymaga wprawy i poznania toru. Bez tych dwóch cech trudno nam będzie na początku odnosić sukcesy. Prowadzenie pojazdu w trybie symulacja przy użyciu kierownicy jest dość trudne i wymaga ćwiczeń. Jeśli jednak opanujemy taki sposób prowadzenia to zyskamy spora przewagę nad przeciwnikami - zarówno tymi z trybu wieloosobowego, ponieważ nie zbyt wielu graczy używa kierownicy. Sterowanie za pomocą klawiatury jest łatwe, ale skuteczne tylko w prowadzeniu wolniejszych i słabszych pojazdów. Wozy np. z klasy DTM mają zbyt dużą moc i bez możliwości dawkowania gazu mamy małe szanse na spokojna jazdę. Samochód w Toca Race Driver prowadzi się dość realistycznie. Nie jest to oczywiście 100% odwzorowanie realnej jazdy, ale można powiedzieć, że umiejętności nabyte podczas prowadzenia samochodu w Toce, mogą się przydać w realnym świecie (przetestowałem to na własnej skórze :]). Na jazdę bardzo duży wpływ mają warunki pogodowe - wiadomo, że jak pada to na drodze mamy piękną ślizgawkę. Umiejętnie prowadząc samochód można zaserwować obserwatorom wspaniałe poślizgi, przepychanki z innymi graczami i inne tego rodzaju rzeczy. Oczywiście przeciwnik nie pozostanie ci dłużny i wypchnięty z toru będzie się starał ci oddać, a jeżeli mu się to nie uda, to po wyścigu przybiegnie to Twojego garażu i będzie się "stawiał". Tak, tak! Jeżeli gramy nie czysto podczas wyścigu to po zakończeniu możemy zobaczyć rozweselający filmik. Podczas każdej jazdy towarzyszą nam nie lada emocje, podskakuje ciśnienie we krwi, a skupienie osiąga zenit. Odczucia, jakich doznajemy są po prostu wspaniałe, wprost nie do opisania. Nie ukrywam, że nie wpaść można w furię, gdy na ostatnim zakręcie wypadniemy z toru i zamiast pierwszym ukończymy wyścig na miejscu dajmy na to siódmym, ale cóż - taki jest urok tej gry i właśnie to, że nie możemy być pewni niczego do samego końca jest w niej cudowne.

Tato! Przecież to tylko mała ryska!

Podczas każdej przepychanki, zderzenia, bądź niekontrolowanego uderzenia w bandę, towarzyszyć nam będzie odgłos gniotącej się blachy i tłuczonego szkła. Samochody niszczą się w sposób niespotykany. Wygląda to dość realnie, a dodatkowo za każdym razem inaczej. Co prawda po pewnym czasie zauważymy schematyczność zniszczeń, ale w niczym to jednak nie przeszkadza. Samochód może stracić drzwi, maskę, zderzaki, wszystkie elementy szklane itd. To co zostaje jest zawsze bardzo poturbowane . Oczywiście jest możliwość przejechania całego wyścigu bez zadrapania lakieru, w praktyce jest to jednak niewykonalne. Podczas każdego puknięcia, jakie serwujemy naszemu blaszakowi oprócz zmniejszania jego estetyki, zmniejsza się też jego sprawność techniczna. Niszczą się koła, układ kierowniczy nie reaguje poprawnie, tracą się biegi, a silnik nie potrafi wejść na obroty. Dlatego lepiej przed zakrętem przyhamować niż wjechać komuś w tyłek z pełnej prędkości.

Cud natury

Gra wygląda pięknie! Tory są bardzo ładne i szczegółowe. W okolicach toru zobaczyć możemy wszystko to, co widzimy w telewizji podczas relacji z jakiś wyścigów: zabudowania, tłumy na trybunach, specjalistyczne pojazdy itp. Na poboczach torów leży piach lub żwir, wszędzie jest też dużo zieleni - drzew, krzewów, czy trawki. Asfalt ma różna fakturę, a niebo wygląda jak prawdziwe. Dodatkowo dochodzą świetne efekty specjalne - cudownie wyglądające zderzenia, ślady opon po poślizgach, rozrzucany spod kół żwir, lub iskry z trącego po ziemi zwisającego zderzaka. Podczas jazdy widać wspaniale pracujące zawieszenia samochodu. Świetnie wygląda też efekt wysokiej prędkości i towarzyszące mu rozmywanie widoku. Podczas deszczu wycieraczki skrzętnie wycierają szybę, na której jednak nie osadzają się krople - a szkoda. Bardzo ładnie wygląda też mgła i różnorodne efekty odbicia świateł, zarówno naszego samochodu jak i od naszego samochodu. Kierowca siedzący za kierownica pojazdu balansuje ciałem, sprawnie przebiera rękoma i odgraża się na innych wymachując nimi . Jedyne, do czego można się przyczepić to wnętrze samochodu, które tylko w kilku modelach jest ładne i wygląda jak prawdziwe, natomiast w reszcie jest takie samo, dodatkowo ponure, szarobure i ogólnie rzecz biorąc nieciekawe.

Co słychać?

Muzyki nie stwierdzono, czasem włącza się muzyczka w menu, ale podczas gry jej nie uświadczymy. Nie przeszkadza to jednak wcale, ponieważ wachlarz odgłosów z samej jazdy jest spory. Bardzo podobały mi się odgłosy silnika, toczenia samochodu, wszelkich stłuczek i poślizgów. Dźwięki wydobywające się z naszego pojazdu stoją na bardzo wysokim poziomie. Do tego dochodzą odgłosy z zewnątrz - np. wiwatująca publiczność. Dźwięk w grze to, tak jak grafika, jej mocna strona.

Ostatnia prosta

Praktycznie bezbłędna, różnorodna, ładna, a do tego wszystkiego bardzo grywalna symulacja samochodów wyścigowych. Wiele klas, wiele torów, świetny tryb kariery, super multiplayer - Toca Race Driver to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto lubi tego typu gry. Mógłbym zaryzykować stwierdzenie, że jest ona przełomem w samochodówkach, ponieważ nigdy wcześniej nie było gry, która oferowała tak wiele i w tak dobrym stylu! Już wkrótce gra zostanie wydana w "nowej eXtra klasyce" za 19.99 zł, więc naprawdę - nie ma co się zastanawiać nad jej kupnem!

Ocena ogólna: 9/10
ToCA Race Driver
Wydawca polski: CD Projekt
Wydawca oryginalny: Codemasters
Data wydania polskiego: 5/2003
Data wydania oryginału: 3/2003
Tryby gry: Multi player, Single player
Dostępna platforma: PC
Systemy operacyjne: Windows 98, Windows ME, Windows 2000, Windows XP
Uwaga: To jest stary temat
Ta dyskusja jest starsza niż 90 dni. Informacje w niej zawarte mogą już nie być aktualne