Recenzja gry "Trainz Railroad Simulator 2004"


Wake up man it's late but not too late,
It's six o'clock like everyday! *

Lubię symulatory, lubię jeździć pociągami, trzymam się pierwszej zasady PKP – nie wychylać się. Ostatnimi czasy spędziłem wiele godzin wędrując torami wyimaginowanych światów, ciągnięty przez potężne, stalowe potwory buchające parą [nie zawsze]. Byłem nieskrępowany, a przeszkodami były jedynie moja własna (nie-)cierpliwość i wyobraźnia. O, już jest tak późno?! Mam pociąg do złapania.

Get your things run and forget the rain,
Take powerpills don't miss your train!

Ludzie z Auran przygotowali kolejną, trzecią już (a kolejna z oznaczeniem 2006 zbliża się wielkimi krokami), odsłonę produktu typu must-have dla wszystkich miłośników kolejnictwa i ich synów/wnuków. W tym miejscu muszę się Wam do czegoś przyznać – do tej pory nie miałem styczności z poprzednimi produktami tej serii i z tym większą rezerwą podszedłem to Trainz. W każdym razie – zapraszam do przeczytania mojej recenzji, napisanej z punktu widzenia laika...

And you'd like to be another
A different guy and a better lover
For your love, for your life check your way.
And you like the Rock'n'Roller
A different life and Whisky Cola
But don't be low keep your own style
And catch your train!

Zanim przejdę do szczegółów rozgrywki – kilka słów dla fanów serii. Parafrazując producentów i dystrybutora – jest to samo, a nawet więcej niż w poprzedniej części: lokomotywy parowe, wraz z trójwymiarowymi przyrządami sterującymi w kabinie, stworzone w oparciu o prawdziwe dane fizyczne, maszynistom można wydawać polecenia wykonywania zadań, pojawiła się kamera swobodna, pozwalająca na zwiedzenie całych światów/map przygotowanych przez twórców, oraz graczy, tworzących ogromną sieć miłośników... hm, torów. Co oferuje Trainz wiele godzin zabawy i ogrom informacji dla tych zainteresowanych kolejnictwem. Grać można w jeden z trzech rozbudowanych trybów:

1. Maszynista. Czyli kierowanie wirtualnym pociągiem, nudne? Nigdy (no chyba, że jesteś przyzwyczajony do GTA I rozjeżdżania ludzi…, ale wtedy nie masz czego szukać w Trainz, bo ta gra wymaga precyzji, skupienia i cierpliwości). W tym trybie mamy możliwość sterowania składem na kilka sposobów. Pierwszy zwany Kabinowym przenosi nas do wirtualnej kabiny i to zza jej przyrządów spoglądamy na trasę, a kursor zastępuje nam ręce, gdy musimy pociągnąć za dźwignię hamulca czy też za „gwizdek”(sic!, ale frajda! Ubawiłem się jak dziecko, zwłaszcza, że każda lokomotywa gwiżdże trochę inaczej!); uprzedzam, że nie jest to łatwe i jeśli już chcecie spróbować w nim swoich sił to radzę najpierw poćwiczyć na uproszczonym systemie sterowania zwanym DCC. Prędkością steruje się za pomocą pokrętła, a hamowanie i zmiana biegów ukryte są pod odpowiednimi przyciskami – wszystko to w prawym, górnym rogu ekranu. Można też przełączyć się na widok mapy i stamtąd wszystkim starować – zwrotnicami, światłami, ruchem pociągów.

2. Geodeta. Taki Populous (pamięta ktoś jeszcze tą grę?) dla kolejarzy. Ogólnie rzecz biorąc chodzi tu o tworzenie światów, torowisk, okraszanie je wybranymi składami, budynkami, drzewkami, drogami, liniami energetycznymi, ogrom tego... Kręci cię coś takiego? To poczujesz się jak w raju, po którym będziesz mógł/a sobie pojeździć wymarzonym pociągiem.

3. Scenariusze. Taki miks tego co było w Maszyniście z pomysłami twórców. Np. jeździmy tak by wpasować się w rozkład jazdy, lub przetaczamy tabory (ile ja przy tym nerwów straciłem ). Już dostępnych jest zaledwie kilka takich scenariuszy, które po kilkunastu podejściach nie będą kryć przed wami żadnych tajemnic.

Oprócz powyższych w grze zaimplementowano Lokomotywownię, czyli „miejsce”, gdzie można obejrzeć lokomotywy i wagony, wraz ze wszystkimi najważniejszymi o nich informacjami. Do tego – możliwość Wymiany Trainz, czyli wirtualny „handel” z miłośnikami tej gry. Jest w czym wybierać.

Don't be lazy man and work off your ass,
He's the boss you've gotta do what he says!

Technikalia… hm, jeśli chodzi o grafikę to mógłbym powiedzieć tyle samo złego co i dobrego. To co najważniejsze, tzn. pociągi i tabory, zostało dopracowane w najmniejszym nawet szczególe i nic złego na ten temat powiedzieć nie mogę, jednak jeśli chodzi o inne obiekty to cóż, mogłoby być lepiej, a cały, nowy, silnik graficzny pomimo zapewnień twórców nie jest zbyt sprawny. Gra potrafiła mi się ni z tego ni z owego wyłączyć z powodu błędu w wyświetlaniu grafiki, a na dodatek to draństwo jest RAMożerne i doradzam Wam zakupienie dodatkowej kości pamięci jeśli posiadacie tyle co ja (tzn. tyle ile jest w wymaganiach pudełkowych).

A jeśli chodzi o udźwiękowienie to należą się twórcom wielkie brawa, zwłaszcza za dbanie o realizm! Nic dodać nic ująć.

Catch your train, run and forget those ways,
Keep it cool it's not too late!

Suma sumarum. Mam mieszane uczucie. Wiem, że ta gra jest świetna i w swojej kategorii na razie nie ma sobie równych. Jednocześnie mam świadomość, że jest ona przeznaczona dla raczej wąskiego grona odbiorców. W każdym razie jeśli lubisz kolej to marsz do sklepu, jeśli nie do końca, ale szukasz czegoś nowego to zastanów się dwa razy i odejmij 0,5 pkt. od mojej oceny.

And you'd like to be another
A different guy and a better lover
For your love, for your life check your way.
And you like the Rock'n'Roller
A different life and Whisky Cola
But don't be low keep your own style
And catch your train!

* Ten oraz inne cytaty pochodzą z utworu grupy Scorpions pt. Catch your train

Plusy:
+ ogrom świata i możliwości
+ pociągi, pociągi
+ swoboda
+ realizm
+ cena

Minusy:
- pociągi, pociągi...czyli dla wąskiego grona zapaleńców
- drobne błędy graficzne

Ocena ogólna: 9/10
Trainz Railroad Simulator 2004
Wydawca polski: CD Projekt
Wydawca oryginalny: Strategy First
Data wydania polskiego: 13 października 2005
Data wydania oryginału: 10/2003
Oryginalna strona gry: http://www.auran.com/TRS2004/
Tryb gry: Single player
Dostępna platforma: PC
Uwaga: To jest stary temat
Ta dyskusja jest starsza niż 90 dni. Informacje w niej zawarte mogą już nie być aktualne