Cross Racing Championship
-
Cross Racing Championship
Recenzja gry "Cross Racing Championship"
Długo… długo czekać musiałem na grę, która z powodzeniem stanie w szranki z Race Driver’em. Prawie półtora roku! Przez ten czas żaden tytuł traktujący o wyścigach samochodowych nie mógł nawet Toce podskoczyć. Aż wreszcie, całkiem znienacka wpadł mi w łapki Cross Racing Championship 2005.
Jestem osobnikiem dość dziwnym. Objawia się to między innymi przez fakt, że nie lubię wersji demonstracyjnych gier. Właściwie nigdy nie ściągam, nie szukam na płytkach dołączonych do magazynów, nie napalam się na dema gier. Pewnego, całkiem zwyczajnego, jak zwykle pracowitego dnia przez zupełny przypadek na moim dysku znalazła się nie lada interesująca ikona podpisana crc. Nie wiedząc za wiele o owym tytule, byłem skłonny myśleć, że to, co mam na pulpicie to pełna wersja gry. Uruchomiłem, zaczynam instalować i skrzywiłem się nieco na widok podpisu „demo”. Pomyślałem jednak, że skoro już jest i już się niemal zainstalowało, no to już zobaczę, co to za gniot. Uruchomiłem i…
… nikt nie umiał wyciągnąć mnie z pokoju przez cały dzień! Dwa tory i dwa pojazdy, a Rosic napalał się jak głupi. Moje radosne giercowanie zostało brutalnie przerwane przez wybuch zasilacza. Biedak zionął ogniem, zadymił mi pół pokoju i spowodował wybicie korków. Na szczęście nie pociągnął za sobą żadnego innego sprzętu. Tak czy inaczej, a raczej mimo tego, jedno było już pewne: całym ciałem, duszą i umysłem zapragnąłem CRC.
Następnego dnia sprawdziłem, kto za tym tytułem w Polsce stoi. Jakież było moje zdziwienie, że grę w Polsce wydał Play, a jej cena to tylko 54 zł! Wkrótce potem stałem się szczęśliwym właścicielem Cross Racing Championship 2005, gry, która w moich oczach była niejako objawieniem! Dlaczego?
Pomijając na razie wszystkie inne aspekty przejdę od razu do tego, co nie pozwoliło mi odejść od komputera przez długi czas. Są to właściwie trzy rzeczy, które wybijają się ponad całą i tak już doskonałą resztę gry!
Kto z Was oglądał program Top Gear? Myślę, że znajdzie się sporo takich osób. Na pewno kojarzycie wyczyny kierowców tego programu na torze wyścigowym, a także szaleńcze jazdy Jeepami po bezdrożach. Ale do rzeczy: otóż, gdy prawdziwy pojazd porusza się z zawrotnymi prędkościami, walcząc na zakrętach z barierami fizyki, naszym oczom ukazuje się niesamowita dynamika. Mimo iż nie zdajemy sobie sprawy z tego, widzimy jak cudowna fizyka działa na karoserie, zawieszenie, widać granice wytrzymałości opon. To wszystko łączy się w niesamowity majestat poruszającego się jakby na przekór prawom fizyki, oraz rozsądku pojazdu. Nie jestem w stanie opisać tego dokładnie, ale właśnie coś takiego, nie tylko widziałem, ale również czułem grając w CRC! Nawet wymieniona wcześniej Toca nie pozwalała na takie czucie samochodu. Pojazd prowadzi się niemal jak prawdziwy. Cudownie odwzorowano walkę sił mechanicznych z fizycznymi.
Druga rzecz, podkreślająca jeszcze bardziej tę pierwszą to doskonale oddany widok z wnętrza pojazdu. To, co widzimy na monitorze to dokładny obraz tego, co widzi kierowca. Na kierownicy spoczywają ręce, a na pedałach nogi. Nic to jednak, ponieważ największe wrażenie zrobiły na mnie wybornie odwzorowane siły, które powodują, że głowa kierowcy „lata” to w lewo, to w prawo. Oczywiście przewidziano tez ruch w górę i w dół
. Najlepiej jednak autorom wyszło nurkowanie głowy, przy ostrym hamowaniu. Widok ten bardzo sugestywnie oddaje to, co przeżywa kierowca sportowych bolidów w czasie swojego zwykłego dnia pracy.
Prowadzenie pojazdu jest tak doskonale, że specjalnie dla tej gry naprawiłem sobie kierownicę 
Przejdźmy dalej do punktu zachwytu numer 3. Zawsze marzyłem o tym, aby w grach odwzorowane było normalne zachowanie samochodu w trakcie kolizji. Aby po uderzeniu z prędkości 120 kilometrów na godzinę w słup, czy drzewo, nie można było kontynuować jazdy. Dotychczas nie wiele gier oferowało takie cuda. W CRC, gdy ustawimy poziom trudności odpowiednio wysoko, samochód nie wybaczy nam żadnego błędu. Uderzenie w drzewo owocuje sporymi odkształceniami karoserii, utratą szyb, czasem nawet kół. Uszkodzenia wyliczane są dynamicznie, także każde uderzenie wygląda inaczej w skutkach. Jeżeli ktoś nie jest hardcore’owcem może wybrać inny stopień trudności, (których w grze jest sporo). Na łatwiejszych trybach pojazd ciężej jest zniszczyć, a po ewentualnym „dzwonie” można dokonać szybkiej naprawy.
Poza owymi punktami, które szczególnie przypadły mi do gustu, gra oferuje sporo innych ciekawych rzeczy. Zacznijmy od pojazdów. Dla większości graczy ilość wozów dostępnych w grze wyznacza jej poziom. Ja na szczęście do tej grupy nie należę, bo w tej kwestii mógłbym się lekko zawieść. W CRC 2005 mamy do dyspozycji tylko 7 pojazdów. Są one za to bardzo zróżnicowane. Małe autko miejskie, coupe, sedan i sportowy bolid – tak prezentują się samochody, powiedzmy te mniej terenowe
. Te bardziej terenowe to buggy, SUV i wielki, ciężki Pick-Up. Autorzy gry nie wykupili licencji marek, dlatego pojazdy tylko przypominają prawdziwe modele. Osobiście nie przeszkadzało mi to wcale, ponieważ wozy wyglądają dobrze, mają znakomicie odwzorowane wnętrza, a ich prowadzenie jest bardzo zróżnicowane. Każdym wozem jeździ się bowiem zupełnie inaczej. Pick-Up’a można łatwo wywrócić i nie ma on zbyt dużego przyspieszenia, za to bardzo dobrze znosi nierówności. Przeciwieństwem może być Corus, który jeździ szybko i stabilnie, ale zbyt wielkie wertepy są dla niego przeszkodą.
Pojazdy w grze zdobywamy tak jak ich udoskonalenia i nowe trasy, a więc… wygrywając kolejne wyścigi. Tryb kariery to 65 kolejno poukładanych wyścigów, pogrupowanych w krótsze lub dłuższe mistrzostwa. Aby mieć wstęp do danych mistrzostw, trzeba posiadać wymagany pojazd. Jeżeli jednak przechodzimy grę po kolei, a koło znaczników kolejnych wyścigów pojawiają się złote medale, to możemy być spokojni – wstęp będziemy mieć wszędzie.
Kilka linijek wcześniej zahaczyłem o temat udoskonalania wozów. W CRC jest to rozwiązane dość sensownie. Wygrywając kolejne wyścigi dostajemy od sponsorów nowe części do danego modelu pojazdu. Możemy je dowoli montować i demontować. Lista rzeczy do ulepszenia nie jest zbyt długa i obejmuje ogólnikowe zagadnienia takie jak silnik, wygląd zewnętrzny, skrzynia biegów, hamulce, przeniesienie napędu itp. Każda z tych kategorii może być ulepszona 3 razy. Na najlepszym z możliwych stadiów tuningu sami możemy dopasować ustawienia wozu (twardość i wysokość zawieszenia, siłę i rozkład hamowania itp.). Ważną role odgrywają też opony, które trzeba odpowiednio dobrać do danej planszy.
Trasy w CRC są zrobione na tej samej zasadzie, która z powodzeniem zastosowana była w Xpand Rally. Mamy tutaj 6 scenerii, które diametralnie się od siebie różnią. Na każdej scenerii wyznaczono od kilku do kilkunastu tras, które w większości przypadków nie należą do łatwych. Pozwolę sobie teraz pokrótce przybliżyć scenerie, w których przyjdzie nam się ścigać:
- Węgry – 16 typowo crossowych torów. Pełno tu łuków, ciasnych zakrętów, „hopek”. Drogi są gruntowe, nierówne i nieobliczalne. Mimo wszystko jeździ się tam naprawdę przyjemnie.
- Anglia – 8 torów prowadzących krętą asfaltową drogą przez wieś i las. W scenerii tej występuje też rzeka, w której korycie często będziemy lądować. Pikanterii zmaganiom dodaje szybki kawałek drogi ekspresowej. W Anglii wyznaczono najtrudniejsze tory, nie bardzo lubię się tam ścigać.
- Francja – tor umieszczony gdzieś w górach, mnóstwo serpentyn, zarówno na drogach asfaltowych, jak i żwirowych. Trasa dość trudna, ale dająca bardzo wiele satysfakcji i wyzwalająca masę adrenaliny.
- USA – autostrada i plaża, wyścigi rozgrywają się zarówno na asfaltach jak i po piachu. Denerwujące mogą stać się ostre zjazdy i wjazdy na plażę. Poza tym trasa marzenie!
- Finlandia – mróz, śnieg i lód. Ciasne drogi, serpentyny i mnóstwo miejsc, gdzie można zakończyć wyścig na dachu. Trasa po opanowaniu ślizgania staje się jednak dość łatwa i przyjemna,
- Niemcy – tor wyścigowy, cały asfaltowy. Potrafi zaskoczyć ostrymi łukami i nierównościami nawierzchni. Wymaga precyzji i opanowania, ale daje wiele radości. Pozwala też wydobyć z pojazdów tyle ile fabryka dała.
Mało? Może i trochę za mało, ale zróżnicowanie plansz jest tak wielkie, że w grze nie odczuwa się tego, że jest ich tak mało. Dodatkowo na każdej ze scenerii można wytyczyć przynajmniej 2-3 trasy, które nie pokrywają się ze sobą nawet centymetrem. Ale co tam – najważniejsze, że ktoś naprawę posiedział nad trasami, bo zaprojektowane są rewelacyjnie. Nie należą do łatwych, ale po wprawieniu się w prowadzenie każdy zakręt daje mnóstwo radości. Pochwalić też trzeba dużą ilość szczegółów, bardzo dokładne wykonanie i sporą długość odcinków.
Póki co mamy więc grę składającą się z samych pozytywnych cech. Aby wizerunek ten urósł w waszych oczach jeszcze bardziej, opowiem nieco o sztucznej inteligencji przeciwnika. Otóż, tak jak reszta cech, także SI jest zrobione na wysokim poziomie. Komputerowi kierowcy potrafią grać nieczysto – zajeżdżać drogę, czy nawet próbować zepchnąć przeciwnika z trasy! Oprócz tego uczą się trasy i z każdym okrążeniem wykręcają lepsze czasy. Samochody prowadzą pewnie, a po wpadce (bądź wypadce) starają się szybko i efektywnie wrócić na trasę. Na łatwiejszych poziomach trudności da się z nimi wygrać, na wyższych zaczyna być już naprawdę zabawnie.
Rozgrywka daje bowiem wiele frajdy. Emocje sięgają zenitu, adrenalina wyzwala się we krwi, a gracz wciskając do dechy gaz potrafi wykrzykiwać niecenzuralne słowa
. Sterowanie pojazdami nie należy do łatwych, realistyka jest tu wielka i pojazdy nie wybaczają błędów. Nauczyć się trzeba wyczucia, opanowania w naciskaniu gazu i przede wszystkim efektywnego kontrowania. Wyścigi po błotnistych bądź sypkich nawierzchniach wymagają wprawy w prowadzeniu. Nabieranie jej stanowi na szczęści dobrą zabawę.
Oprócz trybu kariery gra oferuje także możliwość wolnej jazdy po planszach, pojedyncze wyścigi, oraz tryb wieloosobowy. Jest on ciekawym dodatkiem i niezłym urozmaiceniem gry. Warto jest zmierzyć się z realnymi przeciwnikami. Wyścigi staną się naprawdę trudne do wygrania, a brak stroju kierowcy to chyba jedyna rzecz, która różnić będzie prawdziwe zmagania, od tych wirtualnych
. Tryb wieloosobowy traktuje jednak jako dodatek, nie jest on idealny, dlatego nie potrafiłem poświęcić mu większej uwagi.
Na zakończenie pragnę jeszcze powiedzieć, że CRC oferuje naprawdę ładną, dopracowaną i szczegółową oprawę graficzną. Masa szczegółów w postaci kwiatków, trawy, drzew, znaków drogowych itp. rozpieszcza nasze oko. Zmysły reagują też na spore ilości kurzu wylatującego spod kół przeciwnika. Czasem trzeba jechać autentycznie na ślepo! Doskonale też zrobiony jest efekt stłuczki. Średnio wyglądają jednak rozbite pojazdy. O ile sam system zniszczeń działa wyśmienicie, to jego efekt wizualny jest nieco gorszy. Zbyt często w oczy kole naciągnięta w śmieszy sposób tekstura, lub wydłużone światła, które potrafią czasem dalej świecić. Rewelacyjnie oddano za to zachowanie wozu w zakrętach i podczas hamowania. Tego opisać się nie da, to trzeba zobaczyć.
Można także usłyszeć, ponieważ oprawa dźwiękowa gry, nie należy do złych. Doskonale dobrano huk uderzeń i brzęk tłuczonego szkła. Reszta odgłosów – warkot silnika, pisk opon są dobre, ale nie rewelacyjne. Muzyka zagrzewa do wyścigów. Nie usłyszymy tu żadnych techno kawałków, ale ostre rockowe granie, takie, jaki w grze tego typu pasują najbardziej!
Co można by jeszcze dodać… pewnie sporo. Ja jednak zakończę na tym, że CRC 2005 jest dla mnie zaskoczeniem roku. Cicha, niepozorna gra, jest rewelacyjną, realistyczną i niesamowicie grywaną ścigałką. Polecam każdemu, który lubi gry o tematyce wyścigowej. Istna rewelacja!
Plusy:
+ dynamika jazdy
+ zachowanie wozu na torze
+ widok z wnętrza pojazdu
+ system uszkodzeń pojazdu
+ SI przeciwników
+ tory
+ grafika
Minusy:
- śmiesznie naciągnięte tekstury w „uszkodzonych” miejscach wozu
- mała liczba pojazdów
- brak licencji na pojazdy
- średni tryb multiplayer
Ocena ogólna: 9/10
Cross Racing Championship (CRC)
Wydawca polski: PLAY
Data wydania polskiego: 1 sierpnia 2005
Tryby gry: Multi player, Single player
Dostępna platforma: PC
Systemy operacyjne: Windows XP, Windows ME, Windows 98
| Uwaga: To jest stary temat Ta dyskusja jest starsza niż 90 dni. Informacje w niej zawarte mogą już nie być aktualne | |
Podobne wątki
-
By seyru in forum Sportowe (Gry download)
Odpowiedzi: 1
Ostatni post / autor: 17.09.2011, 21:49
-
By Tomek_Jan5 in forum Sportowe (Gry download)
Odpowiedzi: 1
Ostatni post / autor: 19.08.2010, 20:32
-
By LinkinParker in forum Gry - iPhone
Odpowiedzi: 0
Ostatni post / autor: 25.01.2010, 17:45
-
By daniell200822 in forum Śmietnik
Odpowiedzi: 0
Ostatni post / autor: 28.08.2009, 16:49
-
By Dolce Gabbana in forum Gry (s/t/d)
Odpowiedzi: 0
Ostatni post / autor: 07.07.2008, 20:17
-
-
pro evolution soocer 2011 for iphone download, smocze monety dzięki, peb michael buble cought in the act, hity na czasie 2011 homikuj, podrywacze epizod chomikuj.pl, straszny film 3 pobierz, auto mapa 6.6.2, lśnienie fileserve, Svenska Praliner SWEDiSH XXX, "latin groove" "Barrio Cubano de Ronald Rubinel" rapidshare mediafire, Lemmerdeuse, amateur teen movs, L700 simlock, snowy kosmiczna przygoda 5@eh@n, oficer online polski serial, zasady gry download, il 2 1946 sturmovik rapidshare, chłopi tom 1 szczegółowe streszczenie download, john fahey precyl, battlefield 3 Intel(R) Pentium(R) Dual CPU E2160 @ 1.80GHz, flout 3 crack torent, darmowa gra turboball, Martyna i Andrzej rapidshare, narzeczona dla geniusza lektor download, gra departament 42: tajemnica dziewięciu rapidshare, Jak wejść do systemy Windows 7, co zrobić aby szyba nie zamarzały, victoria valentino ajo.pl
Tagi dla tego wątku
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Znajdziesz nas na: