Tak się ostatnio zastanawiam, i może ktoś mądry będzie miał coś na ten temat do powiedzenia.
Od dawna wiadomo że uprawiając wszelkiego rodzaju sporty bardzo ważnym aspektem jest właściwa dieta. Proporcje spożywanego białka węglowodanów oraz tłuszczy o odpowiednich porach dnia i w odpowiednich ilościach stanowią bardzo istotny aspekt podczas budowania masy mięśniowej czy też poprawiania wytrzymałości fizycznej.
Jeśli poczytać wypowiedzi fachowców na temat żywienia to praktycznie niczego nie da się w sporcie osiągnąć bez odpowiedniej diety.
No i teraz nasuwa się moje pytanie: Czy skoro sperma zawiera w większości białko (chociaż na ten temat również znalazłem na forum bardzo skrajne opinie) to czy częste oddawanie jej, czy to podczas masturbacji, czy seksu z dziewczyną (lub chłopakiem jak kto woli), nie powinno zaburzyć diety?
Osobiście mam co do tego dwie teorie:
Albo białko w spermie jest było i będzie niezależnie czy ją z siebie wypróżniamy czy nie i organizm i tak nie ma z niego większego pożytku bo i tak jest już w mosznie (w takiej sytuacji masturbacja i seks nie miały by większego wpływu na efekty treningu)
Albo druga teoria wedle której wstrzemięźliwość seksualna pomagała by zatrzymać cenne białko dla siebie i np. wspomagała by budowę masy mięśniowej.
Wiele lat temu gdzieś kiedyś słyszałem (chyba od pana z WF-u jeszcze za czasów gimnazjum) że bokserzy z tego powodu jakiś czas przed walką nie spotykają się z dziewczynami. Nie wiem ile w tym prawdy ale to skłaniało by raczej do tej drugiej teorii.
Co wy sądzicie na ten temat?


LinkBack URL
About LinkBacks







Znajdziesz nas na: