Bywa, że myśli mnie lekko kołyszą
tak pomiędzy styczniem a grudniem
nieznajomi z podróży nie słyszą
że ja szepczę ci w ucho - jak cudnie
Unoszę się niczym dym z papierosa
lub aromat z ulubionej, porannej kawy
i nieważne co mass media ogłoszą
w takiej chwili nie dla mnie te sprawy
Gdy w hamaku z wiatrem płynę pod rękę
tylko drzewa się stawiają wciąż hardo
Zaskoczeni ludzie mówią - jest pięknie
wszystko mięknie, nawet jaja na twardo
Taka chwila, a mam w sobie pewność
bywa raz tylko, no może dwa razy
gdy się budzę, a ty jesteś ze mną
gdy zasypiam, a ty ze mną marzysz
wersja audio (tylko dla masochistów) do posłuchania tu:


LinkBack URL
About LinkBacks










Znajdziesz nas na: