Do lekarza z nim, a nie na forum!!
Mam taki problem a raczej mój mały bratgdy zaczyna płakać gdy jest głodny albo go coś boli płacze tak mocno że w końcu traci oddech na chwile lub nieco dłuższą chwile co jest okropne bardzo prosiłbym o pomoc .
Z góry dziękuję![]()
Jedni lekarze mówią żeby to zlekceważyć,że dziecko wyrośnie a inni mówią żeby się udać do neurologa i co z tym zrobić??Może ktoś miał taki przypadek??
Jak inni lekarze mówią żeby iść do neurologa to może warto ich posłuchać, może to nic poważnego, ale lepiej dmuchać na zimne.
Bezdechy przy płaczu są zupełnie normalnym zjawiskiem, trzeba kontrolować maluszka gdy płacze ii tyle.. pewnie z tego wyrośnie.
Ale jak bardzo was to trapi to dla świętego spokoju bym się przeszła![]()
Trzeba iść do kilku lekarzy, nie opierać się na jednym, żeby rozwiać wątpliwości lub leczyć
Dokładnie midemo należy obejść kilku lekarzy dla dobra swojej pociechy. Niby te bezdechy są normą lecz czasami potrafią być bardzo groźne, co wiem na własnym doświadczeniu.Na szczęście dzieci szybko z tego wyrastają![]()
zgadzam się z w/w postami warto zaczerpnąć opinii kilku lekarzy
Isc do lekarza najlepiej neurologa. A jak maluszek lapie bezdech to "dmuchac mu w buzie" - Moj maly byl na szczepieniu i tak przerazliwie sie bal, ze dostal bezdechu z placzu i momentalnie zrobil sie siny - wtedy lekarka kazala mi szybko dmuchac mu w buzie - pomoglo. I od tamtej pory zawsze tak robie.
A maluszka wystarczy odwrócić brzuszkiem do dołu i klepać go po pleckach i wołać do niego... Ale i tak trzeba iść do lekarza i to jak najszybciej...
lekarz chyba nie wiele by pomógł, dziecko z tego wyrośnie, jeśli się to często powtarza to tak jak wcześniej zostało wspomniane dmuchać w buzię lub też na świeże powietrze wyjść i klepać lekko w plecy.


Znajdziesz nas na: